30 sierpnia 2011, godz. 13:30 (26 opinii)
mat. prasowe
Czym jest przeciętność? Odpowiedzi na to pytanie warto poszukać, oglądając wystawę grupy Zorka Project w Gdańskiej Galerii Fotografii.
Choć Gdańsk może pochwalić się całkiem sporą liczbą galerii, czasem odnosi się wrażenie, że trudno znaleźć w nich naprawdę interesującą wystawę. Tym razem jednak usatysfakcjonowani poczują się szczególnie ci, którzy cenią nowoczesne instalacje, parają się fotografią lub tropią w Gdańsku ślady kultury żydowskiej.
mat. prasowe
Losy teatru żydowskiego w Gdańsku przybliża wystawa w Pałacu Opatów.
Najciekawszą i chyba najbardziej przystępną propozycją jest wystawa
"Przeciętni" grupy Zorka Project prezentowana w
Gdańskiej Galerii Fotografii 
. Ponad dwadzieścia portretów wykonanych przez
Monikę Bereżecką i
Monikę Redzisz to swoista podróż przez domostwa Polaków, Czechów i Rosjan, określających się mianem "przeciętnych". Co ciekawe, autorki nie wybierały modeli same, tylko czekały na zgłoszenia osób, które uważały, że ich styl życia, status materialny czy zainteresowania nie wyróżniają się niczym szczególnym na tle innych.
Trzeba przyznać, że w czasach, kiedy wszyscy bez względu na wiek, płeć czy zawód próbują silić się na oryginalność, ta wystawa przynosi niezwykły powiew świeżości.
Oglądając zdjęcia i czytając teksty opisujące bohaterów projektu, ma się czasem wrażenie, że autorki sfotografowały naszych sąsiadów czy rodzinę. A pojęcie przeciętności zyskuje nowe znaczenie - i trudno powiedzieć, że jest ono negatywne.
Jeśli już jesteśmy w centrum Gdańska, warto także odwiedzić
Gdańską Galerię Miejską 
. Tutaj z kolei zobaczymy prace
Marka Targońskiego, związanego z Wydziałem Rzeźby gdańskiej Akademii sztuk Pięknych. Obiekty zgromadzone w galerii są odbiciem osobistych przemyśleń artysty na temat kondycji społeczeństwa polskiego, naszych priorytetów i najbardziej charakterystycznych wartości. Stworzone przez Targońskiego
"Regalia" to m.in. jabłko królewskie, symbol władzy, który artysta powleka złotą farbą, a zamiast tradycyjnym krzyżem wieńczy go przypominającym dziecięcą zabawkę figurką bajkowego kucyka.
To propozycja głównie dla tych, którzy lubią w długie, samotne wieczory zastanawiać się, co artysta miał na myśli.Na koniec coś dla miłośników kultury żydowskiej. Stworzona przez
Mieczysława Abramowicza wystawa
"Żydzi gdańscy. Teatr" to nostalgiczna wycieczka śladami teatru żydowskiego, o którym mało kto dziś pamięta. Nic dziwnego - do dnia dzisiejszego zachowało się bardzo niewiele materiałów dokumentujących to zjawisko. Tym większy szacunek należy się twórcy prezentowanej w
Pałacu Opatów 
wystawy, dzięki której choć na chwilę możemy przenieść się w czasie i obejrzeć pochodzące z XIX i XX wieku eksponaty. Wśród nich znalazły się przepiękne fotografie, dokumenty, afisze teatralne i kostiumy.
Ta wystawa z pewnością zainteresuje nie tylko znawców teatru czy kultury żydowskiej, ale też wszystkich, którzy lubią na własną rękę odkrywać nowe rozdziały w bogatej historii Gdańska.
Tygodnik Kulturalny
Najnowsze informacje co tydzień w twojej skrzynce