kalendarz

wiadomości kulturalne

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Polaroidowa opowieść o codzienności

Obrazy dnia codziennego Piotra Zastróżnego.

fot. Piotr Zastróżny

Obrazy dnia codziennego Piotra Zastróżnego.

Piotr Zastróżny wpadł na pomysł wykorzystania zapomnianych polaroidów. W ramach swojego projektu od maja 2003 roku wykonuje codziennie jedno zdjęcie. Wszystkie fotografie tworzą razem dziennik z podróży, który przedstawia też Sopot, rodzinne miasto artysty. Wystawę prezentuje Klub Żak.



Na wystawie 669 Project zaprezentowano tylko ułamek liczącej 2,5 tys. fotografii kolekcji artysty. Trzydzieści prac wchodzących w skład ekspozycji to zatem 30 dni z życia Zastróżnego.- Projekt będzie przeze mnie realizowany tak długo, jak długo będą produkowane polaroidy. Tak jak ludzie codziennie myją zęby, ja oprócz tego robię jedno zdjęcie- tłumaczy artysta Piotr Zastróżny.

A wszystko rozpoczęło się od momentu, gdy po raz pierwszy w ręce fotografa wpadł aparat typu polaroid. - Uważam, że zdjęcia wykonywane tą techniką mają w sobie jakąś magię, niezwykłą kolorystykę. Coś dziwnego jest w tym materiale - mówi fotograf.

Artysta, znany także jako prezenter Radia Zet, realizuje się wielu dziedzinach artystycznych, w tym w muzyce i grafice. Jest też zapalonym podróżnikiem. W swojej kolekcji posiada zatem polaroidowe fotografie przywiezione m.in. z Włoch, Francji czy Stanów Zjednoczonych.

Jego prace przedstawiają zwyczajne rzeczy, przedmioty, przypadkowo spotkanych ludzi. Obiektem jego zainteresowania są ludzie, włącznie z samym autorem, miejsca, zwierzęta, ale też wystawy sklepów czy potrawy - dosłownie wszystko to, co przynosi życie codzienne. Bez wątpienia natomiast największym źródłem inspiracji artysty są plaża i morze.

- Lubię dokument, powtarzalność, cykliczność. Wykonując serię zdjęć jestem mobilizowany do ciągłości. Najbardziej lubię fotografować ludzi, wykonywać portrety. Szukać czegoś innego w codzienności, miejscu, gdzie się żyje - mówi autor wystawy.

Technika prac wykonywanych polaroidem ma też niebagatelne znaczenie. Piotr Zastróżny postanowił przywrócić do użytku popularny z lat 90. sprzęt i wykorzystać go do swojego projektu. Aparat polaroid daje natychmiastowy efekt wywoływanych zdjęć. Każde z nich jest pojedynczym i bezpośrednim zapisem obrazu.

Project 669 jest nie tylko odświeżeniem nieco zapomnianej techniki, to również ciekawy wizualnie dowód na to, że nasza codzienność nie musi być wcale taka szara i nudna.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 6)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1675116 2010-03-11 20:17 Wtórne. Nudne. (1)

Każdy chyba pamięta Harveya Keitela, robiącego codziennie jedno zdjęcie przed swoim sklepem. Tam miało to jeszcze jakiś efekt. A tu? Pseudoartysta bez własnego pomysłu na zaistnienie...

linton

popieram opinię 10/nie zgadzam się 6

zgłoś do moderacji opinię 1678910 2010-03-14 13:14 juz bylo

Miliony osob robi zdjecia, ten fakt nie zabrania innym robic zdjecia i samo uzycie jakiegokolwiek medium w podobny sposob nie znaczy o nasladownictwie.
linton widziales ten projekt?

goździk

popieram opinię 1/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1675943 2010-03-12 11:48 artysta? (1)

nie wystarczy mieć polaroida, który siłą rzeczy jest zapisem chwili, jak każdy aparat:// i porobic kilka tysięcy fotek dookoła. Nie mogą mieć żadnego waloru artystycznego, bo polaroid to nie narzędzie manualne, ono decyduje za Pana Piotra.
Już bardziej podoba mi się projekt robiani przez dzieci zdjęć aparatami jednorazowymi, też polaroidami. Tutaj na czym polega sztuka, najlepiej jakby Pan Piotr wrzucił na facebooka, albo picassa.

karolina

popieram opinię 5/nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 1680262 2010-03-15 10:07 a czemu nie?

O kwestii artyzmu decyduje to, co zostało zarejestrowane na papierze, a nie obecność trybów manualnych w aparacie. Przy okazji - bardzo dużo fotografów używało polaroida jako aparatu pomocniczego, tak jak dzisiaj się używa ekraniku aparatu cyfrowego. Potem z tych pomocniczych polaroidów powstawały nieraz wspaniałe albumy.

sz.

popieram opinię 1/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1679858 2010-03-14 20:44

Uważam, że ważna jest pasja, umiejętność odnalezienia w życiu sposobu opowiedzenia o sobie. Słowo "artysta " się niesamowicie dewaluuje- bo jest nim każda gwiazdka, która poza ładną buzią nie wnosi w przestrzeń publiczną niczego wartościowego- no może czasem kilka pasjonujących plotek, które pozwalają doskonale funkcjonować różnej maści brukowcom. Zatem, czy człowiek wykształcony na ASP, realizujący swoje artystyczne zamierzenia, mający pomysł na siebie, widzący świat przez swój, jednostkowy pryzmat zasługuje na miano artysty mniej niż serialowe gwiazdki- ostatnio modnie określane jako "celebrytki"?

popieram opinię 1/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1683758 2010-03-16 23:30

tak tak, fajnie że piszecie na 3dni przed końcem wystawy, a miesiąc po jej rozpoczęciu. gratuluję

kzr

popieram opinię 0/nie zgadzam się 1