Piotr Zastróżny wpadł na pomysł wykorzystania zapomnianych polaroidów. W ramach swojego projektu od maja 2003 roku wykonuje codziennie jedno zdjęcie. Wszystkie fotografie tworzą razem dziennik z podróży, który przedstawia też Sopot, rodzinne miasto artysty. Wystawę prezentuje Klub Żak.
Na wystawie 669 Project zaprezentowano tylko ułamek liczącej 2,5 tys. fotografii kolekcji artysty. Trzydzieści prac wchodzących w skład ekspozycji to zatem 30 dni z życia Zastróżnego.- Projekt będzie przeze mnie realizowany tak długo, jak długo będą produkowane polaroidy. Tak jak ludzie codziennie myją zęby, ja oprócz tego robię jedno zdjęcie- tłumaczy artysta Piotr Zastróżny.
A wszystko rozpoczęło się od momentu, gdy po raz pierwszy w ręce fotografa wpadł aparat typu polaroid. - Uważam, że zdjęcia wykonywane tą techniką mają w sobie jakąś magię, niezwykłą kolorystykę. Coś dziwnego jest w tym materiale - mówi fotograf.
Artysta, znany także jako prezenter Radia Zet, realizuje się wielu dziedzinach artystycznych, w tym w muzyce i grafice. Jest też zapalonym podróżnikiem. W swojej kolekcji posiada zatem polaroidowe fotografie przywiezione m.in. z Włoch, Francji czy Stanów Zjednoczonych.
Jego prace przedstawiają zwyczajne rzeczy, przedmioty, przypadkowo spotkanych ludzi. Obiektem jego zainteresowania są ludzie, włącznie z samym autorem, miejsca, zwierzęta, ale też wystawy sklepów czy potrawy - dosłownie wszystko to, co przynosi życie codzienne. Bez wątpienia natomiast największym źródłem inspiracji artysty są plaża i morze.
- Lubię dokument, powtarzalność, cykliczność. Wykonując serię zdjęć jestem mobilizowany do ciągłości. Najbardziej lubię fotografować ludzi, wykonywać portrety. Szukać czegoś innego w codzienności, miejscu, gdzie się żyje - mówi autor wystawy.
Technika prac wykonywanych polaroidem ma też niebagatelne znaczenie. Piotr Zastróżny postanowił przywrócić do użytku popularny z lat 90. sprzęt i wykorzystać go do swojego projektu. Aparat polaroid daje natychmiastowy efekt wywoływanych zdjęć. Każde z nich jest pojedynczym i bezpośrednim zapisem obrazu.
Project 669 jest nie tylko odświeżeniem nieco zapomnianej techniki, to również ciekawy wizualnie dowód na to, że nasza codzienność nie musi być wcale taka szara i nudna.

















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.