kalendarz

maj»
PnWtSrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

wiadomości kulturalne

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Odbrązowić świętego. Jaki naprawdę był ksiądz Twardowski?

W świadomości znacznej grupy czytelników ksiądz Twardowski funkcjonuje głównie jako autor pogodnych wierszyków o biedronkach i konikach polnych. Po lekturze książki "Ksiądz paradoks" nie mam jednak wątpliwości, że jego życie było dużo bardziej skomplikowane niż poezja, którą tworzył. Magdalena Grzebałkowska rzuca na postać uwielbianego przez Polaków księdza zupełnie nowe światło, opowiadając jednocześnie piękną historię o samotnym, pełnym wewnętrznych sprzeczności człowieku.



Magdalena Grzebałkowska "Ksiądz Paradoks. Biografia Jana Twardowskiego", Wydawnictwo Znak, Kraków 2011

mat. prasowe

Magdalena Grzebałkowska "Ksiądz Paradoks. Biografia Jana Twardowskiego", Wydawnictwo Znak, Kraków 2011

Są pewnie tacy, którzy powiedzą, że nie wypada pisać takich książek. Że jak to: grzebać w przeszłości księdza, i to księdza cieszącego się tak wielką społeczną sympatią? Że przecież o zmarłym należy wyrażać się jedynie w superlatywach, a jeśli ich zabraknie, to lepiej zamilknąć; że nie trzeba szukać dziury w całym, prowokować, drążyć; że to po prostu w złym guście. Zostawmy jednak na chwilę te rozważania i przyjrzyjmy się książce Grzebałkowskiej. Co w niej znajdziemy?

Od razu rzuca się w oczy ogrom pracy, jaki autorka musiała wykonać, by w ogóle zacząć przygotowywać się do napisania biografii Twardowskiego. Nie żyją już dziś ludzie, którzy mogliby pamiętać rodziców przyszłego poety czy jego samego z czasów dzieciństwa. Nieliczne dokumenty, stare fotografie i listy nie zawsze układają się w spójną całość - ksiądz Twardowski pilnie strzegł swojej prywatności, nie zależało mu na tym, by poza jego poezją pozostały po nim jakiekolwiek ślady. Zwodził dziennikarzy, niechętnie rozmawiał o swoim życiu, próbował stosować rozmaite uniki, by nie powiedzieć za dużo.

Sytuacja z ludźmi, którzy stanowili najbliższe otoczenie księdza, nie wygląda dużo lepiej. Podczas zbierania materiałów na temat Twardowskiego autorka wielokrotnie była przez życzliwych ostrzegana, że nie uda jej się tej książki napisać, że nie ma o niczym pojęcia, że nie znała i nigdy nie pozna prawdziwej twarzy "poety od biedronek".

Tym bardziej dziwi, że powstała biografia tak wyczerpująca, tak szczegółowa, tak bogata. Z urywków dokumentów, z licznych rozmów, z zachowanych do dziś zdjęć Grzebałkowska skleja niesamowity portret człowieka, który pod maską dobrotliwego duchownego skrywał swoją prawdziwą, niedoskonałą twarz mężczyzny targanego sprzecznymi emocjami. Mężczyzny smutnego, borykającego się z samotnością, pełnego kompleksów.

Grzebałkowska patrzy na swojego bohatera w sposób, który budzi uznanie. Obiektywnie, bez uprzedzeń, ale i nabożności, odnotowuje każdy detal. Nie unika trudnych spraw: związków księdza z kobietami, relacji rodzinnych, kontaktów z SB. Krok po kroku obserwujemy przemianę zahukanego okularnika w początkującego wierszokletę, uczestnika Powstania Warszawskiego, wreszcie - uwielbianego przez czytelników w różnym wieku księdza-poetę, przytłoczonego ciężarem popularności.

Niestety, im bardziej doceniana stawała się jego twórczość, im większą liczbę tomików wierszy sprzedawano, tym liczniej gromadzili się przy nim ludzie pragnący uszczknąć dla siebie choćby maleńką cząstkę jego sławy. Trudno się nie zirytować, czytając o bezpardonowych walkach o spadek po księdzu i przepychankach w kolejce do praw autorskich. To niezwykle gorzki fragment książki Grzebałkowskiej, a jednocześnie bardzo prawdziwy, przesiąknięty prozą życia komentarz do całej opowieści. Co by na to powiedział ksiądz Twardowski, który nigdy o majątek nie dbał, a gromadzenie dóbr materialnych po prostu go nie interesowało? Pewnie tylko pokiwałby smutno głową.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 30)

zgłoś do moderacji opinię 3071006 2012-01-28 11:02 !!!

Ks. Twardowski pilnie strzegł swojej prywatności??? Napisał o sobie 2 grube tomy pt. Autobiografia. Mam je w swojej biblioteczce. Bardzo dużo napisał o sobie, o swojej wierze. Wszystkim polecam! A sensacji nie muszę szukać.. Wolę poczytać o Jego relacji z Bogiem niż o walkach o spadek po Jego śmierci..

Lu

popieram opinię 59 / nie zgadzam się 12

zgłoś do moderacji opinię 3071007 2012-01-28 11:10

przeczytałam wszystkie wiersze księdza i jego złote myśli..cZyta sie super i dają dużo do myślenia..

mama

popieram opinię 32 / nie zgadzam się 3
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3071008 2012-01-28 11:22 jur (2)

Jest rzecza hanieba dogrzebywac sie plotek w przyziemnych slabosciach wielkich Polakow. Chyba ze niczego innego sie nie potrafi .

jur

popieram opinię 30 / nie zgadzam się 21
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3071009 2012-01-28 11:59 jur a cóż tak ciebie w tym temacie porusza ? (1)

prawda ? przecież to był naprawdę żywy człowiek - wielki ale też z wszelkimi ułomnościami przystającymi człowiekowi. Dumaniem że np ten ksiądz do toalety nie chodził tylko zamulasz jego jasny obraz - ciekawe co też ty potrafisz ?

szyderca

popieram opinię 8 / nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 3071010 2012-01-28 12:03 A dlaczego pochowali go w katakumbach

A nie zgodnie zjego testamentem?

xxx

popieram opinię 11 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3071011 2012-01-28 12:11 ksiadz powinien leczyc

dusze katolikow a slawa jest dla swieckich

pokora

popieram opinię 11 / nie zgadzam się 7
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3071012 2012-01-28 13:17 jestem na nie (1)

"ksiądz Twardowski pilnie strzegł swojej prywatności, nie zależało mu na tym, by poza jego poezją pozostały po nim jakiekolwiek ślady. Zwodził dziennikarzy, niechętnie rozmawiał o swoim życiu, próbował stosować rozmaite uniki, by nie powiedzieć za dużo"

i należy to uszanować; co sam o sobie chciał powiedzieć, powiedział w swojej autobiografii, szukanie sensacji to gest nie na miejscu

inka

popieram opinię 39 / nie zgadzam się 7

zgłoś do moderacji opinię 3071031 2012-01-29 19:50 Jakie tam "należy"

Trzeba wejść mu do trumny i zapytać o to i owo a następnie napisać książkę.

meee

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3071013 2012-01-28 14:35 (1)

Przecież u obecnych pismaków to normalne zachowanie, czysto polskie. Najpierw opluć, później małym druczkiem ewentualnie krótko sprostować. Wiedzą nasi dziennikarze nie grzeszą. Chcąc mieć kasę, piszą "sensacje" , na które jest społeczne zapotrzebowanie. Powinniśmy mieć pretensje sami do siebie! Ja czasem łapię się na tym, choć staram się omijać te płycizny.

XXL

popieram opinię 22 / nie zgadzam się 8

zgłoś do moderacji opinię 3071017 2012-01-28 17:29 Wątpię czy to "czysto polskie"

Te zwyczaje przyszły z zagranicy.

meee

popieram opinię 8 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3071016 2012-01-28 17:28 Autorka powinna zostawić w spokoju Twardowskiego. (2)

Próbuje lecieć na taniej sensacji jak mniemam.
Niech napisze coś o jakimś imamie albo rabinie a na okładkę niech wrzuci może gwiazdę dawida z penisem autorstwa jakiejś Nieznalskiej czy jak zwało się to prowokujące babsko.

meee

popieram opinię 27 / nie zgadzam się 12
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3071026 2012-01-29 11:42 (1)

No właśnie: "jak mniemam". To mniemasz, czy wiesz?

beee

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 6

zgłoś do moderacji opinię 3071035 2012-02-04 20:27 A co?

Chcesz mi proces o zniesławienie wytoczyć?
:D
Książki kijem nie dotknę i pewnie będzie zalegać zmutnymi słupkami gdzieś na podłodze w miernych księgarniach.

meee

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3071018 2012-01-28 20:15 Zostaw kobieto zmarłego w spokoju i nie szkuaj taniej sensacji (3)

"Mężczyzny smutnego, borykającego się z samotnością, pełnego kompleksów."
Mam wrażenie, że autorka pełna jest kompleksów, w zycieu nie kupię i nie przeczytam. Zenada.

ewa

popieram opinię 25 / nie zgadzam się 11
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3071025 2012-01-29 11:41 (1)

Ta "żenada" to książka, której nawet nie miałaś w ręku, czy Twoje ślepe zaufanie do recenzji? Bo cytat który przytaczasz to tylko cudza opinia.

em

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 3071030 2012-01-29 19:48 No i mamy na forum autorkę albo jej

..agenta.
Ewetnualnie kogoś kto kupił i tera broni pozycji, żeby nie wyjść na błazna.

meee

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 3071037 2012-03-06 21:01 A szkoda

Nie powinno się komentować, jeśli się nie czytało!!!!

Barba

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3071019 2012-01-28 20:30 giewu

gazeta wyborcza więc czego można się spodziewać? A już zwłaszcza na temat kościoła.

popieram opinię 16 / nie zgadzam się 8
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3071020 2012-01-28 20:43 (1)

Książka jest b. dobra, a po lekturze ksiądz jeszcze bliższy, zobaczyłam innego Twardowskiego, fantastyczna praca!

ale

popieram opinię 13 / nie zgadzam się 11

zgłoś do moderacji opinię 3071024 2012-01-29 10:00 ułuda, ułuda, ułuda

zobaczyłaś innego Twardowskiego? zobaczyłaś to, co chciała ci pokazać autorka; PRAWDZIWEGO Twardowskiego niestety, już nie poznasz, może tam, na górze

isia

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 2

dodaj swoją opinię