Kolekcja wybitnych dzieł w Muzeum Narodowym w Gdańsku powiększa się. Niedawno zakupiono cenny obraz Hansa Vredemanna de Vries "Alegoria grzechu i zbawienia", a to dopiero początek inwestycji - już wkrótce gdańskie muzeum wzbogaci się o kilka nowych, znakomitych prac.
mat. prasowe
Nowy nabytek Muzeum Narodowego, czyli "Alegoria grzechu i zbawienia"
- Długo zbieraliśmy środki finansowe. W ostatecznej realizacji tej transakcji pomógł nam Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego - mówi Wojciech Bonisławski, dyrektor Muzeum Narodowego w Gdańsku. - Cena była niebagatelna - 200 tys. zł. Jestem jednak przekonany, że było warto. To dzieło o wyjątkowej wartości, zwłaszcza dla muzeum w Gdańsku.
Słowa dyrektora potwierdza Magdalena Mielnik, która o "Alegorii grzechu i zbawienia" wie prawie wszystko: - Hans Vredemann de Vries przybył do Gdańska z Holandii i szybko został doceniony jako malarz. Jednym z zamówień, jakie otrzymał, było wykonanie obrazu przedstawiającego ukrzyżowanie Chrystusa do ołtarza w kościele Bożego Ciała. Warto wspomnieć, że był to pierwszy luterański ołtarz w tym mieście. Obraz nawiązuje do toczącego się wtedy w Gdańsku dyskursu luteran z kalwinami, a jego wydźwięk można uznać za antykatolicki. Mężczyzna na pierwszym planie odwrócony jest tyłem do symbolicznych przedmiotów związanych z religią katolicką: zakonnego habitu, różańca czy modlitewnika.
Ci, którzy o obrazie chcą dowiedzieć się czegoś więcej, mogą 1 sierpnia w Oddziale Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego wysłuchać wykładu na jego temat.
Na liście zakupów gdańskiego muzeum jest już kilka kolejnych pozycji. Wkrótce mieszkańcy Trójmiasta będą mogli zachwycać się obrazem Hermana Hana, twórcy m.in. "Koronacji Madonny" w lewym bocznym ołtarzu katedry w Oliwie. Muzeum Narodowe postanowiło zakupić dzieło tego barokowego mistrza, zatytułowane "Portret rodziny Konopackich". Inną cenną inwestycją mają być trzy portrety pędzla Holendra Petera Danckersa de Rij, nadwornego malarza Wazów. Każdy z nich jest warty ok. 300 tys. zł.
Prawdziwą perłą kolekcji będzie z pewnością "Martwa natura z ptakami" Melchiora d'Hondecoetera, holenderskiego malarza barokowego. Dzieło to w 1872 roku trafiło do Muzeum Miejskiego, czyli dzisiejszego Muzeum Narodowego za sprawą hojnego ofiarodawcy, Jakuba Kabruna - bogatego kupca i kolekcjonera sztuki. Obraz zaginął w czasie wojny, a jego późniejsze losy były burzliwe i nie do końca znane. Wiadomo, że przez długi czas przebywał w Rosji, jakiś czas temu natomiast pojawił się w Paryżu.
- Bardzo zależy nam na odzyskaniu tej pracy, bo to dzieło wartościowe pod względem artystycznym, ale i finansowym - przekonuje Bonisławski. Jak bardzo wartościowe? O tym odwiedzający gdańskie Muzeum Narodowe będą mogli przekonać się już wkrótce.



















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.