kalendarz

luty»
PnWtSrCzPtSoNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829 

wiadomości kulturalne

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Muzea nie dla obcokrajowców

Zagranicznych turystów w trójmiejskich muzeach czeka niemiła niespodzianka. Porozumienie po niemiecku graniczy z cudem,  po angielsku dowiedzieć się można, gdzie jest toaleta i ewentualnie poznać kierunek zwiedzania. Reszty turysta sam musi się domyślić.

fot. Maciej Kosycarz / KFP

Zagranicznych turystów w trójmiejskich muzeach czeka niemiła niespodzianka. Porozumienie po niemiecku graniczy z cudem, po angielsku dowiedzieć się można, gdzie jest toaleta i ewentualnie poznać kierunek zwiedzania. Reszty turysta sam musi się domyślić.

"Ticket?... eee... student? Or normal?" - taka wypowiedź w kasach trójmiejskich muzeów to luksus. Sprawdziliśmy jak czołowe muzea w Trójmieście przygotowane są na wizytę zagranicznych turystów. Okazuje się, że zagraniczni goście muszą się wykazywać sporą kreatywnością.



Jak muzea są przygotowane na przyjęcie cudzoziemców? - Marnie - przyznaje Daria, nasza współpracowniczka, która na naszą prośbę wcieliła się w niemiecką turystkę zwiedzającą trójmiejskie placówki. - Zdarzało się, że na pytanie po niemiecku odpowiadano mi po polsku, a gdy tłumaczyłam na migi, że nie rozumiem, mówiono do mnie dalej po polsku, tyle, że tym razem wolno i wyraźnie. Komunikacja możliwa była praktycznie tylko po angielsku, choć większość osób pytanych przeze mnie w kasach i w kolejnych salach muzealnych znało zaledwie kilka podstawowych słów - dodaje Daria.

Postanowiliśmy sprawdzić dziesięć placówek kulturalno-muzealnych, do których chętnie zaglądają turyści: trzy jednostki Muzeum Historycznego Miasta Gdańska (Ratusz Głównego Miasta, Dwór Artusa, Muzeum Bursztynu), dwie Muzeum Narodowego (Oddział Sztuki Dawnej przy ul. Toruńskiej oraz Odział Sztuki Nowoczesnej - Pałac Opatów w Gdańsku Oliwie), Spichlerze na Ołowiance - siedzibę Centralnego Muzeum Morskiego, Muzeum Miasta Gdyni, ORP Błyskawicę oraz Akwarium Gdyńskie. Muzeum Sopotu, w którym także pojawiła się nasza współpracowniczka, było zamknięte.

Każda wizyta oparta była na tym samym scenariuszu. Daria rozpoczynała standardową rozmowę w kasie danej placówki po niemiecku, a gdy była nierozumiana, próbowała się porozumieć po angielsku. Potem zadawała również w ten sam sposób proste pytania osobom opiekującym się ekspozycjami, zwłaszcza, gdy nie było napisów angielskich, czy niemieckich.

- Infrastruktura naszych muzeów jest całkiem niezła, najwyżej oceniam Muzeum Bursztynu, które posiada najbardziej rozbudowane zaplecze technologiczne. Jednak tylko w Ratuszu Głównego Miasta mogłam bez trudu porozmawiać po niemiecku z kasjerką, która znała również nazwy sal i eksponatów w tym języku. O obecnym w Muzeum Bursztynu, Dworze Artusa i Oddziale Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego audio przewodniku dowiadywałam się w połowie zwiedzania, albo wcale - mówi nasza współpracowniczka.

Pracownicy trójmiejskich muzeów nie znają podstawowych słów po angielsku, o niemieckim nie wspominając. O ile są w stanie wskazać toaletę i, ewentualnie, kierunek zwiedzania, nie potrafią przekazać podstawowych informacji o miejscu, w którym się znajdują. - Wyraźnie blokuje ich pytanie, czy mówią w języku obcym. Łatwiej było mi się porozumieć, gdy od razu zadawałam pytania po angielsku. Próby dowiedzenia się czegokolwiek o miejscach, w którym się znajdowałam, przekraczały możliwości większości pracowników muzeów bez względu na wiek i płeć. Zwłaszcza, że niektóre pracownice - w Dworze Artusa, Pałacu Opatów i Centralnym Muzeum Morskim - gdy przekonały się, że nie mówię po polsku, po prostu mnie ignorowały.

Odrębną kwestią są podpisy pod eksponatami i publikacje w językach obcych. Pod tym względem wszystkie placówki wypadły blado. W Muzeum Miasta Gdyni są napisy angielskie, chociaż szersze opisy zostały skrócone, a projekcje telewizyjne nie są tłumaczone. W Muzeum Narodowym wszystko zależy od sali każda wystawa ma swoją wersję napisów - polskie, czasem też niemieckie ("Forma i funkcja. Stół") lub angielskie ("Sąd Ostateczny" Hansa Memlinga), podobnie jest w Pałacu Opatów, Dworze Artusa, czy Ratuszu.

Tylko ogólne informacje w językach obcych o bursztynach można poznać w Muzeum Bursztynu. Opisy poszczególnych eksponatów zarezerwowano dla turystów polskojęczycznych. W Akwarium Gdyńskim nazwy zgromadzonych okazów można przeczytać po angielsku i niemiecku (oraz w łacińskich odpowiednikach), jednak wszelkie bliższe informacje, w tym ciekawostki na ich temat, przeznaczone są tylko dla Polaków. W Centralnym Muzeum Morskim znajdują się kartki (w czterech językach) ze spisem wszystkich elementów wystawy, problem w tym, że nie wiadomo, czego dotyczą, ponieważ nie przypisano numerów porządkowych samym eksponatom. Bardzo trudno znaleźć też publikacje zagraniczne.

- CMM posiada ulotki w językach obcych. W Muzeum Narodowym nie było niczego o "Sądzie ostatecznym" Memlinga. Trudno mi jednak wskazać w jakim stopniu "brak" publikacji związany jest z barierą językową, z jaką spotkałam się we wszystkich muzeach. Uważam, że w każdej placówce powinna być przynajmniej jedna kompetentna osoba, władająca bardzo dobrze chociaż jednym językiem obcym. Jako "cudzoziemka" czułam się pozostawiona sama sobie. A nieskuteczne próby porozumienia w najprostszych kwestiach bywały bardzo frustrujące - podsumowuje nasza współpracowniczka Daria.

Audio przewodnik EasyGuide to specjalny elektroniczny przewodnik, umożliwiający komfortowe zwiedzanie muzeum z profesjonalnym komentarzem przewodnika, w jednym z trzech języków - polskim, angielskim lub niemieckim.

Obecnie w Trójmieście z takiego udogodnienia korzystają tylko dwie placówki muzealne: Muzeum Bursztynu MHMG (cena wypożyczenia urządzenia to 18 zł) oraz Oddział Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego (audio przewodnik kosztuje 13 zł).

System przewodnika elektronicznego (iGuide) posiada także Dwór Artusa MHMG (j. polski, angielski). Koszt wypożyczenia takiego przewodnika wynosi 15 zł.

---

Po naszej publikacji przedstawiciele firmy EasyGuide przysłali do redakcji wiadomość, w której zapewniają, że nasz tekst "oddaje w 100% rzeczywistość nie tylko trójmiejskich, ale i polskich muzeów", informując jednocześnie, że od 26 lipca cena audio przewodnika tej firmy w Muzeum Bursztynu zostala zmieniona na 13 zł.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 170)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1892230 2010-07-13 10:05 Swoje krytykujecie, cudzego nie znacie (14)

Tak samo jest w wielu muzeach w Paryżu. Opisy, wyjaśnienia - wszystko jest po francusku. W niektórych muzeach znajdziemy ogólne informacje po angielsku (i ulotki z planem muzeum też - duży plus), ale generalnie bieda.

psps

popieram opinię 146/nie zgadzam się 8
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1892633 2010-07-13 12:25 (2)

Opisy i wyjaśnienia są owszem po francusku i to duży minus, ale akurat ulotki mają w wielu językach, spotkałam nawet po polsku!
A co do pracowników to często nie mówili po angielsku.

olaa

popieram opinię 14/nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893669 2010-07-13 19:00 (1)

we francji malo kto mowi po angielsku, tak samo we wloszech, gdy byłem w sienie, to najszybciej z dziw....ka mozna bylo po angielsku pogadac ;))

popieram opinię 16/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 1894220 2010-07-14 00:16 Tyle ze Francja to liczacy sie kraj na Swiecie, a nie jakas prowincja na wschodzie Europy.

popieram opinię 0/nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 1893143 2010-07-13 15:03 inni jednak potrafią

właśnie wróciłem z Krakowa - tam wszystko jest w min. 3 jeżykach (polski, angielski i niemiecki) i nie ma zmiłuj! wszystkie podpisy pod eksponatami, audio przewodniki i tak bez końca można wymieniać. Wielki szacun dla przewodników z Wieliczki i Auschwitz - mówią biegle, ciekawie - lepiej zwiedzać z nimi niż z polskimi...
Do 3M nie od wczoraj ściągają tłumy niemięckojęzyczne a angielski jest najbardziej uniwersalny - trzeba naprawdę myśleć d..pą żeby strzelać sobie takiego samobója w regionie, który czerpie z zagranicznych turystów sporo dochodów.

pablo

popieram opinię 21/nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 1893165 2010-07-13 15:12 Heidelberg i okolice, tydzień temu

Zamek - objaśnienia po niemiecku i angielsku, muzeum aptekarstwa na zamku - zaczyna się nieźle, po niemiecku i angielsku, ale w środku, większe objętościowo teksty (opisy ziół) - już tylko niemiecki. Muzeum techniki w Sinsheim i Speyr - standardowo niemiecki i angielski, ale niektóre eksponaty (nowsze? jeszcze nie dorobiły się opisu po angielsku?) tylko po niemiecku. Stare miasto w Bad Wimpfen - przepiękne, ale po angielsku prawie żadnych opisów, tylko niemiecki.

Lord Wmordemort

popieram opinię 6/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893541 2010-07-13 17:54 nie powiedziałbym... (2)

zwiedziłem w zeszłym roku Paryż i w każdym były informacje po francusku, angielsku, czasem również po niemiecku. dla obcokrajowca - wypas. w Panteonie były również dostępne bardzo szczegółowe ulotki po... polsku. porozumiewanie się po angielsku było na tyle efektywne, że można było się dowiedzieć np. od ochroniarza podstawowych informacji o danym eksponacie.

kula

popieram opinię 1/nie zgadzam się 5
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893627 2010-07-13 18:34 (1)

a wiec musialas byc w innym paryzu, bo ja, jak wiekszosc sie wypowiadajacych spotkalem sie z duzymi problemami aby w wiekszosci zwiedzonych miejsc sie porozumiec

:)

popieram opinię 10/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1894131 2010-07-13 23:16

jest jeden Paryż niedaleko Żnina

popieram opinię 2/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893551 2010-07-13 17:58 Paryż nie dla obcokrajowców (3)

Muzeum ok, ale w Paryżu nawet w centrum miasta z kasjerem w metrze nie można sie porozumieć w j. Angielskim :P

popieram opinię 14/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1894083 2010-07-13 22:55 (1)

ja bylem w informacji turystycznej i pan nie bardzo po angielsku mowil ;)

popieram opinię 2/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1894225 2010-07-14 00:19 nie mowia polskim angielskim tzw. pinglish

szkolnictwo do dno

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1894144 2010-07-13 23:24 hehe

A ja znam troche francuski i najlepsze jest to, że w wielu miejsach w Paryżu, na pytanie po francusku... dostawałem odpowiedź po angielsku :D

polangfran

popieram opinię 2/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1893653 2010-07-13 18:51 A nie koniecznie

Podczas zwiedzania zamkow nad rzeka Loara spotkamlem sie z 3ma zamkai gdzie dostalem system audio i to w jezyku polskim :)

seba

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1894973 2010-07-14 10:59 francuscy nacjonaliści to akurat złe porównanie

byłem na zamku w Neuschwanstein i miałem audiobooka po.... polsku!

turysta

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1892235 2010-07-13 10:07 a kelnerzy w knajpach odwracaja glowy (4)

zeby ich tylko obcokrajowiec nie spotkal wzrokiem

eryk

popieram opinię 58/nie zgadzam się 7
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1894106 2010-07-13 23:04 za tysiaka moge puścić bąka (1)

to nie pokażę twarzy - po obu stronach tył głowy

popieram opinię 0/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 1894219 2010-07-14 00:13 kelnerzy w Polsce to najwieksze prostactwo i dresiarze

na zachodzie to dorabiajacy studenci dlataego sa kultralni i obyci

popieram opinię 3/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1894133 2010-07-13 23:17 Wręcz odwrotnie

Zagraniczny turysta = napiwek. Każdy z kelnerów się uczy chociaż Coffee, tee, albo po niemiecku Kuchen czy Appfelsaft

Rumcajs

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1894537 2010-07-14 08:53 Byłem kelnerem

i codziennie rozmawiałem po angielsku i niemiecku... btw bardzo dużo Niemców rozmawia płynnie po angielsku(starsi ludzie).

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1892238 2010-07-13 10:09 WSTYD (6)

Ale kto, kto zna język chciałby pracować w kasie lub na jednej z sal za tak małą pensje.

Bardzo ładna inicjatywa TRÓJMIASTO
DZIĘKUJEMY

Paweł

popieram opinię 125/nie zgadzam się 7
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893460 2010-07-13 17:22 (4)

mogą nie znać - ale jak stoją na sali i nic nie robią, to niech uczą się w tym czasie języka obcego.

md

popieram opinię 12/nie zgadzam się 8
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893496 2010-07-13 17:39 co??? Polak za darmo sam z siebie ma się uczyć? Nie będzie nas obca znana siła zmuszać do nauki. (3)

Wiadomo, ze nauka to zło.
Tylko mózg się męczy.
A ten sąsiad co się niby uczył
to jest bogaty bo na pewno nakradł.
Innego wyjaśnienia nie ma.

głupia, polska wiecie co... kwik kwik

popieram opinię 12/nie zgadzam się 12

zgłoś do moderacji opinię 1893521 2010-07-13 17:46

jesteś smutny

popieram opinię 7/nie zgadzam się 5
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893537 2010-07-13 17:52 (1)

a jak juz wszyscy tacy madralińscy to wyslijcie nas na porzadny kurs.. taki za 2 tys... każdy si e naucz jak ma checi..

Mix

popieram opinię 5/nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 1893875 2010-07-13 21:09 może by capnąć fundusze regionalne jakieś kulturalne czy cuś

i uczyć
ale najlepiej zatrudnić młodzież
i studentów
bo starzy homosovieticus
już się nie nadają

param pam pam

popieram opinię 2/nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 1894724 2010-07-14 09:49 wstyd?

a nasza młodzież co szuka pracy na wakacje, w końcu kilka lat się uczą w szkołach angielskiego, tylko uczą nie znaczy niestety umieją

bzdura

popieram opinię 2/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1892262 2010-07-13 10:15 Museiony (1)

A i w Prado ciężko kupić przewodnik po angielsku, choć folderki są.

bolek

popieram opinię 4/nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 1893860 2010-07-13 20:57 nieprawda!

W Prado można kupić książki w dowolnym jężyku świata. Do wyboru, do koloru

bomek

popieram opinię 1/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1892417 2010-07-13 11:07 Oczywiście (11)

Ten kto przyjeżdża do innego kraju to powinien nauczyć się podstawowych zwrotów. Co to w ogóle ma być? Przyjeżdża Niemiec i tylko w swoim języku rozmawia i myśli, że wszyscy będą się do niego dostosowywać. Bez jaj.

agkś

popieram opinię 90/nie zgadzam się 29
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1892564 2010-07-13 12:01 taka prawda niestety (4)

dokładnie, też jestem tym oburzony, myślą nie wiadomo co... żeby cały kraj mówil po niemiecku najlepiej, w koncu gdańsk przecież kieeeeeedyś był ich...
a jadąc co niemczech, czy ktoś pomyśli by chociażby menu w restauracjach napisać po polsku? nawet po angielsku mówi tam może 1 niemiec na 20. dogadać się tam cięzko jeśli sie nie zna niemieckiego perfect, bo nawet jeśli tak w stopniu podstaowym, to obgadują obrazliwie i patrza sie nieprzychylnie. a nawet i w trojmiescie zdarza sie, że idą środkiem ulicy i otwarcie obrazaja ludzi-polakow.

x

popieram opinię 19/nie zgadzam się 5
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893447 2010-07-13 17:17 Teraz dowaliłeś.. (3)

..od kiedy Gdańsk jest/był miastem niemieckim?.Podciągnij się deko z historii i później komentuj;/

popieram opinię 9/nie zgadzam się 11
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893565 2010-07-13 18:04 No to się podciągnij i policz ile był pod wpływem Niemiec a ile pod wpływem Polski. (2)

popieram opinię 6/nie zgadzam się 7

zgłoś do moderacji opinię 1893633 2010-07-13 18:37 no właśnie to ty sobie policz

Gdańsk przez ostatnie 1000 lat w wiekszosci był pod wpływem Polski. Niemcy to tylko krótki epizod.

popieram opinię 5/nie zgadzam się 5

zgłoś do moderacji opinię 1893744 2010-07-13 19:46 pod wpływem to jesteś chyba halucynogenów;/

..jednym słowem np samochód Fiat Panda produkowany w Polsce jest polskim samochodem itd itd ha ha ha ha..zmień dealera ha ha ha ha

popieram opinię 4/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893678 2010-07-13 19:06 Niezupełnie (1)

Jak ktoś jest zainteresowany polską kulturą, to się nauczy sam z siebie. Jednak tu chodzi o przyciągnięcie tych, którzy są niezainteresowani, rodzaj promocji i reklamy.

dawid

popieram opinię 1/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1893683 2010-07-13 19:08

nie masz racji, w niemczech w knajpie musisz mowic po niemiecku i tyle, jak nie to Cie oleją. Turysta będąc w obcym kraju musi znać kilka zwrotów w języku kraju do którego przyjechał, tak czynią niemcy, włosi, francuzi

popieram opinię 4/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1894115 2010-07-13 23:06 bo Polak to robol Europy, powinien władac biegle trzema językami, żeby paniska przyjeżdżały i zaszczycały nas swoją obecnością. (2)

Sam angielski nie wystarczy, skoro roszczeniowe Niemiaszki uważają Gdańsk za swój. Kasjerka za horrendalną wypłatę 1500zł powinna im zrobić wykład na temat ekspozycji i najlepiej podetrzeć tyłeczek.
Żenujący artykuł.

llo

popieram opinię 2/nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1894136 2010-07-13 23:19 (1)

nikt jej pod pistoletem nie trzyma w tej kasie

popieram opinię 1/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1894568 2010-07-14 09:08

niezaleznie od tego - gdyby nie ona, nie siedziałby tam za te pieniądze już chyba nikt

popieram opinię 3/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1895143 2010-07-14 12:03

Moim zdaniem każdy powinien znać angielski i byłoby po kłopocie.
Ja na szczęście znam dość dobrze i w żadnym kraju nie miałam jeszcze problemów z dogadaniem się... Nie licząc PL :) ale może kiedyś zrobie jakiś test :)

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1892444 2010-07-13 11:19 Jak jechałem do Portugali to kupiłem sobie rozmówki i nauczyłem się prostych zwrotów (1)

a resztę doczytałem na miejscu,trzeba tylko chcieć.
Zapewne pracownik muzeum powinien biegle władać co najmniej dzisięcioma językami obcymi.Nie dajmy się zwariować uważam że komunikatywna znajomość języka angielskiego powinna w zupełności wystarczyć.
Ciekawe co by odpowiedzieli ci marni prowokatorzy gdybym przyszedł do redakcji i zaczął nawijać po portugalsku,zapewne rozdziwiliby japy i też próbowali języka migowego.

popieram opinię 81/nie zgadzam się 7

zgłoś do moderacji opinię 1893616 2010-07-13 18:29 dokładnie - wkur****a taka prowokacja

Tekst pisany pod publikę - żeby ośmieszyć pracowników. Wielcy znawcy języków. Ciekawe czy ktoś pomyślał o osobach tam pracujących - czy ktoś zapewnił im jakikolwiek kurs języka obcego? Dobrze ktoś zaznaczył - jakby znali biegle dwa języki obce to chyba nie pracowaliby na kasie za 700 zł miesięcznie. A dziennikarz nie powinien znać języka greckiego, włoskiego i japońskiego przypadkiem? Skąd zatem bierze informacje ze świata?

Marna prowokacja redaktorzy - zresztą jak zawsze

Michał

popieram opinię 14/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1892640 2010-07-13 12:29 kontrowersyjny temat (5)

Polak jak wyjeżdża za granicę ma sie uczyć jezykow,jak przyjezdżaja do nas to też mamy rozmawiac w kilku językach... Powstają pytania: czemu tak i czemu nie.
W szkole uczyłam sie niemieckiego,rosyjskiego,i angielskiego.Miło jest potrafić porozumiec sie z obcokrajowcem.z drugiej strony,moje dziecko w klasie Hiszpańsko języcznej ma tylko 2 godziny jezyka tygodniowo ,to za mało.
Pamietam jak mnie szlak trafiał ze w klasie maturalnej,dwujęzycznej,miałam tylko godzinę angielskiego tygodniowo,i 2 rosyjskiego ,za to 6 godzin biologii.
Niech zatem mimnisterstwo sie wstydzi.

czarna

popieram opinię 57/nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893505 2010-07-13 17:42 co konkretnie cię dziwi? (3)

bo mnie z tego co piszesz nic nie dziwi,
wszystko ma bardzo proste wyjaśnienie,
którego w Polsce biedni ludzie nie są w stanie zaakceptować.
Dlatego tkwią w zaklętym kręgu
tańcząc dziki taniec.

przekora

popieram opinię 5/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893523 2010-07-13 17:48 (2)

sam jesteś dziki. i smutny

popieram opinię 1/nie zgadzam się 5

zgłoś do moderacji opinię 1893569 2010-07-13 18:05 i przekorny

popieram opinię 2/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1893882 2010-07-13 21:11 ;P smutny smutny tralala

nie smutny
a zadumany

moshi moshi

popieram opinię 1/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 1894570 2010-07-14 09:09 szlag, a nie szlak

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1892723 2010-07-13 12:54 cytat: (5)

"a gdy tłumaczyłam na migi, że nie rozumiem, mówiono do mnie dalej po polsku, tyle, że tym razem wolno i wyraźnie."
Bo Polak to taka istota, która jest przekonana o tym, że jeśli mówi się wystarczająco wolno i wyraźnie, to każdy jest w stanie zrozumieć jezyk polski. ;)

Emilia

popieram opinię 36/nie zgadzam się 14
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893292 2010-07-13 16:00 Tak działają nie tylko Polacy (3)

Tak działa każda osoba z wyższym wykształceniem, na całym świecie

popieram opinię 8/nie zgadzam się 6
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893508 2010-07-13 17:44 już tak nie zmyślaj, tyko wy prości ludzie tak myślicie (1)

osoba na świecie zaczerpnie z greki bądź łaciny.
Nie rozumiesz, że to oczywiste?
Zapraszam do nauki.

Pan

popieram opinię 1/nie zgadzam się 8

zgłoś do moderacji opinię 1893525 2010-07-13 17:48

sam jesteś prosty i smutny

popieram opinię 3/nie zgadzam się 6

zgłoś do moderacji opinię 1894625 2010-07-14 09:23

CZY-IDZI-ESZ-NA-DYS-KO-TE-KE?
kiedys widziałem jak pisali drukowanymi duzymi literami na papierze i mowili powoli:)

zachowuje sie pan skandalicznie

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1894105 2010-07-13 23:03

skar-pe-tki-dzie-cien-ce...

popieram opinię 1/nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1892966 2010-07-13 13:59 (12)

jak się przyjeżdża do innego kraju to wypadałoby umieć coś powiedzieć w obcym języku. a my nie musimy władać językiem każdego potencjalnego turysty. jesteśmy w Polsce i możemy mówić po polsku. Co innego opisy eksponatów, powinny być po angielsku, niemiecku i francusku.

Polka

popieram opinię 52/nie zgadzam się 5
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893453 2010-07-13 17:19 (3)

nie każdym językiem, ale tym najbardziej podstawowym - angielskim (lub niemieckim) - już tak. To, że ktoś włada jakimś językiem obcym nie czyni z niego innego Polaka, tylko wykształconego Polaka.

po filologii

popieram opinię 4/nie zgadzam się 5

zgłoś do moderacji opinię 1894227 2010-07-14 00:23 prowincja zawsze powinna dostosowac sie do reszty swiata

czy do was to nie dociera

popieram opinię 1/nie zgadzam się 3
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1894457 2010-07-14 08:23 (1)

niemiecki i angielski to jezyki barbarzyncow.

popieram opinię 0/nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 1894925 2010-07-14 10:45 a polski to język pastuchów i świniopasów

z dwojga złego wole być panem niż psem

TwójPan

popieram opinię 0/nie zgadzam się 3
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893526 2010-07-13 17:48 że co?? (2)

Powinny być po niemiecku?
Co Ty mówisz człowieku?
Ilu Polaków szwaby zagazowali?

Łukasz

popieram opinię 5/nie zgadzam się 8
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893888 2010-07-13 21:11 widać za mało (1)

.

.

popieram opinię 1/nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 1896039 2010-07-14 17:03 że co??

Sorry, ale nie mogę patrzeć na te uśmiechnięte poniemieckie ryje starych dziadków, którzy jeszcze kilkadziesiąt lat temu zaatakowali Gdańsk, wymordowali miliony(!) Polaków, a teraz jak gdyby nigdy nic hasają po starym mieście. I jeszcze im na niemiecki tłumaczyć?

Łukasz

popieram opinię 2/nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893562 2010-07-13 18:03 Języki (2)

Mam wrażenie, że aretykuł jest na siłę, aby zapchać sezon ogórkowy. W większości krajow tzw. starej Europy jest podstawowa zasada - nasz kraj, nasz język. Jeżeli chcesz sie prozoumieć, to zaczynaj w języku kraju, do ktorego przyjechałeś - jesteś w końcu gościem i nie możesz nikogo zmuszać do tego, aby spełniał swoje zachcianki. Ja tak robię niemal w każdym kraju, do ktorego zajeżdżam (z wyjątkiem Węgier, bo nie dam rady, za trudny język) i to bardzo dobrze działa. Starsi Niemcy i Francuzi, zwłaszcza ci ostatni, niemal powszechnie ignorują języki obce. Dlaczego u nas mialoby być inaczej. Co ma zrobić kobieta po 50-ce, którą przez kilkanaście lat uczono rosyjskiego, jako jedynie słusznego języka przyjaciół? Do szkoły językowej nie pójdzie, bo jej na to po prostu nie stać. Do emerytury ma kilka lat, a za pieniądze, które jej płacą nie przyjdzie pracować nikt, kto ma coś więcej, niż zawodówkę, a i tego nie jestem pewien.
osobnym tematem jest poziom marketingu w muzeach i tzw. kustosze. Wydawałoby się, że jako ludzie lepiej wykształceni powinni czuć konieczność dotarcia do innych nacji, ale tu się kłania skaza większości pracownikow budżetówki - i tak mi płacą, więc po co sie męczyć. Pomijam tu koszty tłumaczeń, ale to jest najmniejszy pikuś. Z oszczędności na telefonach do krewnych i znajomych królika wystarczyłoby na tłumaczenia studenckie. Zwłaszcza ci ostatni byliby happy.

Andrzej

popieram opinię 14/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 1894234 2010-07-14 00:30 Polska nie ma ZADNYCH osiagniec w ZADNEJ dziedzinie ktorymi moze sie pochwalic

to przynajmniej jezyki obce powinni ludzi uczyc, mozna robic chociaz pozory dobrego wyksztalcenia

przyklad Dania

dana

popieram opinię 1/nie zgadzam się 7

zgłoś do moderacji opinię 1894579 2010-07-14 09:11 Z oszczędności na telefonach do krewnych i znajomych

A wiesz koleś, że rzadko gdzie w budżetówce ma się swobodne wyjście na miasto?

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1893972 2010-07-13 21:51

A ja pytam: a dlaczego nie po włosku albo hiszpańsku?

popieram opinię 3/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 2308613 2011-01-14 11:21 do Polka

..i hiszpańsku i chińsku i norwesku i szwedzku ... i in. językach świata

m

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893448 2010-07-13 17:17 (5)

dziwne, jak ja szukałem pracy na stacji benzynowej poinformowano mnie, że angielski obowiązkowy

popieram opinię 30/nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 1893630 2010-07-13 18:34 ....i własnie to jest przykre a zarazem żenujące...

Eve

popieram opinię 8/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1893661 2010-07-13 18:58 (3)

oczywiście zgadzam sie z toba, ale czy ci proponowali ok. 1 tys. (słownie około jednego tysiąca PLN), a takie sa zarobki Pań w Muzeach i wiem co muwię bo pracuje w jednym z cytowanych placówek. Panie z obsługi są cudowne bo wykonuja wspaniałą pracę, a płacą prawie połowe mniej niż w Biedronce, jednocześnie są traktowane przez zwiechników jak przysłowiowe ........ . Pozdrawiam testerów, i jak sa tak mądrzy to niech przyjda na tydzień do pracy, a potem niech oceniają

muzealnik

popieram opinię 9/nie zgadzam się 3
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1894060 2010-07-13 22:40 (1)

na stacji jest też 1000 PLNów netto, a w Biedronce 1600 brutto

czego płaczesz

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1896364 2010-07-14 19:41

a co pracujesz? czy tylko przekomarzasz się?

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1898599 2010-07-15 20:37 kup sobie słowik

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0