Zaginiony podczas II wojny światowej obraz Melchiora Hondecoetera "Martwa natura z ptakami (Trofea myśliwskie)" po 70 latach tułaczki wrócił do Gdańska. Muzeum Narodowe w Gdańsku kupiło dzieło w Paryżu. To jeden z obrazów podarowanych Gdańskowi przez słynnego założyciela Muzeum Miejskiego, Jakoba Kabruna.
Czytaj także: Trudne powroty, czyli jak zrabowane dzieła sztuki wracały nad Motławę
- Zaproponowano nam zakup obrazu. Pracownicy muzeum i ekspert od malarstwa holenderskiego Hanna Benesz potwierdzili jego autentyczność. Przystąpiliśmy do negocjacji i jednocześnie szukaliśmy środków na zakup dzieła - relacjonuje Wojciech Bonisławski, dyrektor Muzeum Narodowego w Gdańsku.
W tym samym czasie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego starało się odzyskać obraz na drodze dyplomatycznej. To się nie powiodło, ale Wojciech Bonisławski i tak jest zadowolony. - Nie mogę powiedzieć ile zapłaciliśmy, ani kto był w posiadaniu obrazu, ale zdobyliśmy to dzieło sztuki za naprawdę przyzwoitą cenę. Bardzo dziękuję marszałkowi województwa pomorskiego, który znalazł na to pieniądze.
Wiadomo, że wykup obrazu kosztował kilkaset tysięcy złotych. Udział samorządu Pomorza wyniósł 150 tys. złotych.
Związek obrazu z miastem zaczął się dzięki kolekcjonerowi Jakobowi Kabrunowi, który był pierwszym właścicielem dzieła. Zamożny gdański kupiec, kolekcjoner i bibliofil pochodzący ze szkockiej rodziny, zaangażowany był w życie artystyczne swojego miasta. Efektem tego była licząca ponad 8 tys. sztuk kolekcja dzieł, które testamentem zapisał miastu Gdańsk.
Obrazy malarzy flamandzkich i holenderskich podarowane przez Kabruna, stały się podstawą zbiorów Stadtmuseum (Muzeum Miejskiego) utworzonego w Gdańsku w 1872 roku. Wśród przekazanych przez niego obrazów znajdowała się również "Martwa natura z ptakami" Melchiora Hondecoetera.
- W archiwum Muzeum Narodowego w Gdańsku zachowały się liczne dokumenty, które potwierdzają że ten obraz był w zbiorach Hondecoetera. Znajduje się on w rękopisie kolejnego wydania katalogu galerii Kabruna z 1856 roku, wykazie malarstwa ze zbiorów Stadtmuseum, sporządzonym w 1902 roku, maszynopisie będący wykazem obrazów znajdujących się w zbiorach Stadtmuseum z 1910 roku oraz dokumencie dotyczącym nowoczesnej koncepcji wystawienniczej z 1912 roku - wylicza Małgorzata Posadzka z Muzeum Narodowego w Gdańsku.
Podczas II wojny światowej niemieccy muzealnicy ewakuowali dzieła sztuki z zagrożonego działaniami wojennymi Gdańska. Transport obrazów z kolekcji Kabruna wyjechał z Gdańska 28 lipca 1942 roku. Pierwszym miejscem przechowania płótna Hondekoetera był Rusocin koło Pruszcza Gdańskiego.
- Można przypuszczać, że wywieziony obraz Hondecoetera, jak wiele innych dzieł sztuki z terenu Gdańska, został ewakuowany w głąb Niemiec do Gotha lub w okolice Halle - wyjaśnia Wojciech Bonisławski. - Istnieje spis ewakuacyjny, w którym ten obraz figuruje. Późniejsze losy obrazu są nieznane. Katalog wojennych strat Polski z 1949 roku w zakresie malarstwa, wymienia obraz Hondekoetera.
Gdy w 1997 roku obraz pojawił się na rynku kolekcjonerskim zlicytował go jeden marchandów na Węgrzech. Następnie dzieło miało przewędrować przez Wiedeń, Lichtenstein i Paryż, by stamtąd powrócić do Gdańska.





















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.