Podaj adres email, na który chcesz dostawać Tygodnik Kulturalny
Informacje
wiadomości
-
Co artyści robią w kanałach? Reportaż o Orkiestrze Opery Bałtyckiej
-
Duchy i zapaśnicy, czyli Noc Muzeów w Trójmieście
(94 opinie)
- Teatr bez teatru - nieudany "Stalker" Teatru Wybrzeże (23 opinie)
-
Dwa Teatry z Jerzym Stuhrem i Anną Seniuk
(10 opinii)
-
Wyśpij się, bo w sobotę Noc Muzeów
(95 opinii)
archiwum »
Najczęściej czytane
scena trójmiejska
Gdańsk:
Gdynia:
Sopot:
przewodnik kulturalny
spektakl - Makbet
Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów
Makbet
![]() |
Scena z "Makbeta" w reż. Marka Weissa. |
Opera Bałtycka
Gdańsk, al. Zwycięstwa 15
kasy : 58 763-49-06
Data premiery:
5 września 2010
Czas trwania:
2 godz. 35 min. (1 przerwa)
Oceń:
libretto Francesco Maria Piave na podstawie tragedii Williama Szekspira pod tym samym tytułem
włoska wersja językowa (z polskimi napisami)
Prapremiera światowa: Florencja, 14 marca 1847
Anglicy otaczają ten dramat Szekspira zabobonnym lękiem. Twierdzą, że nikomu jeszcze nie udało się wystawić go z sukcesem. A jednak w teatrach całego świata przynajmniej raz w tygodniu odbywa się premiera tego arcydzieła. Opera Giuseppe Verdiego wiernie przenosi moc jego poezji w wyższą sferę muzyki i podwaja szanse dotarcia z przejmującą opowieścią o człowieku skazanym przez los do serc i umysłów widzów. Próbujemy wtedy zrozumieć, czy rzeczywiście jesteśmy bez szans wobec przeznaczenia, czy też to nasza głupota i zła wola pcha nas na zatracenie i mnoży zbrodnicze uczynki. Rozstrzygnięcie tak poważnych dylematów mało kto kojarzy z salą operową. A jednak wierzymy, że dzięki potędze muzyki to właśnie tutaj prawdziwe katharsis i oczyszczenie sumień jest możliwe. Służymy temu z całą pokorą należną sztuce, ale i z dumą, że dojrzeliśmy jako zespół do takich zadań.
"Makbet" był dziesiątą z kolei operą Verdiego, napisaną w 1847 r. dla florenckiego Teatru della Pergola i dopracowaną oraz poprawioną 18 lat później dla potrzeb premiery w paryskim Théatre-Lyrique. Prapremiera odbyła się pod czujnym okiem Verdiego 14 marca 1847 roku. po przedstawieniu kurtyna szła w górę aż 25 razy, opera okazała się wielkim sukcesem. Ale do czasu. Zniknęła nagle ze scen operowych na kilkadziesiąt lat. Popularność zyskała ponownie w II połowie XX wieku, gdy świat zaczęła nękać plaga totalitarnych rządów.
Sceniczny "Makbet" rozgrywa się w konwencji dwóch przenikających się światów - ziemskiego i nadprzyrodzonego. Nie wiadomo, który jest bardziej koszmarny: czy krwawy świat żywych, nie panujących nad swoimi żądzami, czy upiorny świat duchów o białych obliczach. Niejako łącznikiem między obu światami są czarownice i dwuznaczność ich postaci. "Makbet" Verdiego zostaje wierny koncepcji Szekspira, zachowana została w dziele wyrazistość dramaturgiczna Makbeta i Lady Makbet, którzy przechodzą etapy: od morderstwa dla zdobycia władzy, terroru i wreszcie do upadku i kończącej wszystko śmierci. Partia Lady Makbet uważana jest za jedną z najtrudniejszych, jakie zostały napisane na głos kobiecy. Śpiewaczka w okrutnych dla głosu ariach musi wyrazić silną osobowość, udawaną radość, okrucieństwo, od krzyku przechodzić do szeptu (zawsze jednak wyrażanych środkami wokalnymi), by w finałowej scenie obłędu (po dwóch godzinach śpiewania) ujarzmić głos i emocje, wyśpiewując lunatyczne verdiowskie frazy wymagające ogromnej precyzji, wysiłku i koncentracji.
Partię tytułową w gdańskiej premierze "Makbeta" kreował wybitny włoski baryton Vittorio Vitelli - ceniony wykonawca ról verdiowskich - Makbet to jedna z jego popisowych kreacji. Artysta występuje na tak renomowanych scenach, jak mediolańska La Scala, berlińska Deutsche Oper, La Fenice w Wenecji, Teatro del Liceu w Barcelonie. Vitelli zachwycony jest gdańską produkcją, mówi o niej, że oddaje szekspirowskiego ducha, jest mądra i klarowna.
W partii Lady Makbet partnerowały mu Katarzyna Hołysz i Magdalena Meziner. Vittorio Vitelli wykonał partię Makbeta 5, 7 i 9 września 2010 roku. Następnie partię przejął Leszek Skrla. W pozostałych partiach usłyszymy m.in. Daniela Borowskiego i Adama Palkę jako Banka, Pawła Skałubę i Adama Zdunikowskiego jako Macduffa, Aleksandra Kunach w partii Malcolma oraz Piotra Nowackiego i Andrzeja Malinowskiego jako Lekarza i Zbira.
Kierownictwo muzyczne: Jose Maria Florencio
Inscenizacja i reżyseria: Marek Weiss
Scenografia i kostiumy: Hanna Szymczak
Projekcje: Marek Zygmunt
Przygotowanie Chóru: Dariusz Tabisz
Asystenci dyrygenta: Francesco Bottigliero, Jakub Kontz
Wykonawcy:
Makbet: Leszek Skrla, Vittorio Vitelli, Mikołaj Zalasiński (4, 5, 7, 8 II)
Lady Makbet: Katarzyna Hołysz (4, 5, 7, 8 II), Magdalena Meziner, Iano Tamar
Banko: Daniel Borowski (4, 5, 7, 8 II), Adam Palka
Makduf: Paweł Skałuba, Adam Zdunikowski (4, 5, 7, 8 II)
Malkolm: Aleksander Kunach (4, 5, 7, 8 II)
Dama Lady Makbet: Karolina Sikora, Ewelina Wojciechowska (4, 5, 7, 8 II)
Zbir / Lekarz: Andrzej Malinowski, Piotr Nowacki (4, 5, 7, 8 II)
Chór i Orkiestra Opery Bałtyckiej
Premiera spektaklu odbyła się w ramach festiwalu Solidarity of Arts.
Vittorio Vitelli
Laureat głównej nagrody w konkursie Placido Dominga Operalia. Dzięki temu zwycięstwu rozpoczął międzynarodową karierę. Po debiucie w partii Enrica w Łucji z Lammermooru występował na takich scenach, jak La Fenice w Wenecji, Teatro Communale w Bolonii, Teatro Communale we Florencji, Teatro San Carlo w Neapolu, Teatro Massimo w Palermo, Deutsche Oper w Berlinie, Opera Nicejska, Teatro del Liceu w Barcelonie, Teatro Real w Madrycie, Opera w Waszyngtonie. W 2006 debiutował w La Scali, wykonując partię Amonasra w Aidzie pod batutą Riccardo Chailly'ego. Od roku 2008 bierze udział w licznych realizacjach zagranicznych, m.in. Otella we Wrocławiu, Makbeta w Pizie, Aidy na Festiwalu w Bregencji, Manon Lescaut w Lipsku, Trubadura w Liceu w Barcelonie, Attyli w Marsylii, Makbeta w Valladolid. W repertuarze posiada partie w dziełach werystycznych, jednak najbardziej słynie z ról verdiowskich: Rigoletta, Simona Boccanegry, Makbeta, Renata w Balu maskowym, di Luny w Trubadurze, Posy w Don Calosie, Jagona w Otellu, Carlosa w Mocy przeznaczenia, Amonasra w Aidzie. Współpracował z wybitnymi dyrygentami oraz reżyserami (Claudio Abbado, Gary Bertini, Daniel Oren, Carlo Rizzi, Zubin Metha, Nello Santi, Silvio, Daniele Gatti, Bruno Bartoletti, Marco Armiliato, Pier Luigi Pizzi, Graham Vick, Hugo De Ana, Lambert Puggelli, Liliana Cavani, Roberto De Simone, Giuseppe Bertolucci, Gilbert Deflo).W dorobku posiada szereg nagrań dzieł klasyki operowej.
przeczytaj także:
- Wartościowy, ale za mało otwarty. Podsumowanie festiwalu Solidarity of Arts (15 opinii) 9 września 2010
- Marek Weiss: Nowy sezon, nowe wyzwania (61 opinii) 2 września 2010
sortuj:
rosnąco
|
pokaż widok standardowy
opinie (razem: 129)
|
znów stała ekipa... WEISS SP. z o.o. a gdzie małżonka ???? nie da się tu wcisnąć jakiejś wstawki baletu ? |
|
|
|
|
nudni już jesteście z tą spółką z o.o. Ile można marudzić na ten sam temat i co to wnosi? Koń jaki jest każdy widzi. Może zamiast jęczeć zajmij się czymś konstruktywnym? |
|
|
|
|
|
|
To dowód na to , ze jesteś k...wa głuchy stary jak Ci się ten krzyk Zalasinskiego na gardle podoba. |
|
|
|
|
O a tu jakiś baryton niespełniony:) |
|
|
|
|
bo cie na solówe wyzwe, kurna felek! Nie podobaja sie krzyki? |
|
|
|
|
Popatrz na daty -te komentarze są z zakończenia sezonu. |
|
|
|
|
widać że jesteś swieżynką jeżeli chodzi o wokal... Browski to co zaprzentował to była żenada!!! Niektórzy studenci na I roku wydziału wokalno-aktorskiego śpiewają lepiej niż on!!! |
|
|
|
|
...ale "mefisto" to taki sam meloman jak ty...kazdy ma prawo do swojego zdania... |
|
|
|
|
Panowie!!!...BIJCIE SIĘ...klimaty tu są jak w postach kibiców miejscowych klubów sportowych...cudownie sie czyta... :-) |
|
|
|
|
pod egidą Weissa jestesmy najgorszą operą w Europie, a do Szeged pewnie zapraszają nas ku przestrodze dla innych - jak nie reżyserować opery |
|
|
|
|
popieram popieram |
|
|
|
|
Biedne te systemy operacyjne, w których Pani "działa". Nie dziwię się, że potem ciągle coś w nich nawala, jak tam sami tacy fachowcy pracują. A zatem zacznijmy od początku. Aby...surfować...po....internecie....należy....zazwyczaj....COŚ..COKOLWIEK....wpisać....w...wyszukiwarkę. Jasne? Pewnie, że jak się wpisze DUPA, to Makbet w bałtyckiej nie wyskoczy, ale jak chłop był na koncercie i zainteresował go temat, to sobie wpisał, przeglądał i natrafił...PRZYPADKIEM!!!!! Bo znaczy to tylko tyle, że nie szukał tego forum celowo, tylko właśnie PRZYPADKIEM na nie natrafił przy okazji zgłębiania tematu. Uffff! A teraz to może Pani pisać co chce, ja już w polemikę się nie wdaję, dziękuję, bo mi czasu szkoda na takie baby, co to nawet same sobie przeczą, bo najpierw piszą, że ktoś pieśni pochwalne na siłę wypisuje, a zaraz potem, że właściwie nie mają nic przeciwko i było spoko. Zdecyduj się, laska,co? Nara |
|
|
|
|
a mnie się Pani Hołysz nie podobała ot co i co i dzięki Bogu,że mam prawo do własnej oceny. |
|
|
|
|
Wiesz co idź lepiej na ten basen, złapać jakiegoś grzyba czy gronkowca a Holysz zostaw w spokoju , bo na Polskę to wspaniała spiewaczka.Zalasinski to baryton trzecioligowy ,histeryczny jakiś nieszczery w swoich interpretacjach. Bezdyskusyjnie Makbet w jego wykonaniu był ewidetna porażka.Chciałbym napisać dobrze o nim nawet sklamac i zrobić to wbrew sobie , ale po prostu nie mogę. |
|
|
|











Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.