Lidia Makowska: "Uczestnicy warsztatów podpatrzą pracę zawodowych artystów i miksując wszelkie możliwe ślady kultury, stworzą swoje dzieła - słuchowiska, magazyny, multimedialne prezentacje".
Tak naprawdę każdy może tworzyć, a jego dzieło nie musi być restrykcyjnie ograniczone prawami autorskimi. Wrzucamy zdjęcia lub film do Internetu i nagle stajemy się twórcą. Ktoś inny dodaje do niego coś od siebie, więc remiksuje kulturę. Rozmowa z Lidią Makowską ze Stowarzyszenia Kultura Miejska, która zaprasza na otwarte dla mieszkańców warsztaty "Remiksuj kulturę, podziel się twórczością!".
Warsztaty "Remiksuj kulturę, podziel się twórczością!" mają nauczać kultury. Czyli tak naprawdę czego?
Lidia Makowska: Budujemy w Trójmieście wielkie instytucje kulturalne takie jak Europejskie Centrum Solidarności, Muzeum II Wojny Światowej czy Teatr Szekspirowski. Zadajemy więc pytanie - kto tam będzie przychodził? W świadomości zwykłych ludzi są to instytucje niedostępne, a widz co najwyżej może kupić bilet. My chcielibyśmy zmienić te relacje. Odbiór kultury nie ma być bierny, ale współuczestniczący.
Jak chcecie przeprowadzić tę kulturalną pracę u podstaw?
Poprzez bezpośrednie spotkania mieszkańców z artystami. Przygotowaliśmy cztery kategorie warsztatów w kilku grupach wiekowych dla młodszych i starszych. Muzyk Krzysztof "Arszyn" Topolski skomponuje z uczestnikami utwory dźwiękowe zagrane za pomocą starych odkurzaczy, radioodbiorników, zepsutych miksreów czy walkmenów, które trzymamy w piwnicach. Ania i Adam Witkowscy pomogą stworzyć gdańskie opowieści ze starych zdjęć, gazet, pamiątek i wspomnień. Mikołaj Jurkowski i Sylwester Gałuszka zarejestrują z dzieciakami wystawę, z której każdy będzie mógł posklejać filmowe i zdjęciowe relacje. Natomiast Honorata Martin i Maciek Salomon nauczą myśleć kolażami przy tworzenie zinów.
Ale po co to wszystko?
Żeby pokazać uczestnikom, że tak naprawdę każdy może tworzyć, a jego dzieło nie musi być restrykcyjnie ograniczone prawami autorskimi, ale otwarte dla innych, którzy również chcą to twórczo przetworzyć. Bo na tym polega wolna kultura.
Wolna kultura to ostatnio modne hasło. Firmuje nawet kandydaturę Gdańska do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. Mam jednak wrażenie, że wszystko stanęło na etapie teorii.
Dużo w tym racji. O ile ruch wolnego oprogramowania zyskał niesamowitą popularność (np. Linux czy Wikipedia), to ruch wolnej kultury już nie. Na przykład Leszek Możdżer nie wydaje swoich utworów na otwartej licencji. Wszystko kontrolują organizacje zbiorowego zarządzania np. ZAiKS. Trzeba wymyślić nowy model dostępu do dóbr kultury. Prawo autorskie zupełnie nie nadąża za epoką internetu. Zamiast dawać samym twórcom możliwość decydowania o stopniu chronienia swojej twórczości w sieci - na przykład czy oddać utwór do domeny publicznej, czy udostępnić innym tylko do działań niekomercyjnych, organizacje od praw autorskich straszą piractwem. Chronią przestarzały model i swoje zyski, ograniczając remiksowanie kultury. Ja się tym zajmuję w Inicjatywie Indeks 73.
Warsztaty mają pokazać wolną kulturę w praktyce?
Tak. Jeśli artyści nie chcą ryzykować udostępniania dzieł na otwartych licencjach, np. Creative Commons, to my - mieszkańcy - przeprowadzimy oddolny eksperyment. Uczestnicy warsztatów podpatrzą pracę zawodowych artystów i miksując ślady kultury, stworzą swoje dzieła - słuchowiska, magazyny, multimedialne prezentacje. Choć jakby się temu przyjrzeć bliżej, to już to się dzieje. Wrzucamy zdjęcia lub filmik do Internetu i nagle stajemy się twórcą. Ktoś inny dodaje do niego coś od siebie, więc remiksuje kulturę.
Wolna kultura wyjdzie kiedyś z podziemia?
Jestem przekonana, że za kilka lat postulowany przez aktywistów Wolnej Kultury nowy system dystrybucji kultury będzie obowiązywał na co dzień. Nasze wrzeszczańskie warsztaty to pierwszy praktyczny krok w lokalnym, trójmiejskim wymiarze. Gdy ruszała Kultura Miejska trzy lata temu, postawiłam sobie cel, by włączyć głos mieszkańców w politykę miejską. Udało się. Teraz czas na wolną kulturę.

















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.