Wiadomości

stat

Koncertowa inauguracja "Włoskich Nocy" w Operze Bałtyckiej

Udział młodej, niezwykle utalentowanej skrzypaczki Celiny Kotz (w czerwonej sukni) w pierwszym koncercie z cyklu "Włoskie Noce" okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Ujmowała jej swoboda i lekkość gry w połączeniu z wielkimi umiejętnościami.
Udział młodej, niezwykle utalentowanej skrzypaczki Celiny Kotz (w czerwonej sukni) w pierwszym koncercie z cyklu "Włoskie Noce" okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Ujmowała jej swoboda i lekkość gry w połączeniu z wielkimi umiejętnościami. fot. Krzysztof Mystkowski / KFP / Opera Bałtycka

Opera Bałtycka przez połowę wakacji będzie otwarta dla publiczności. Cykl letnich wydarzeń, zamykających trwający w Operze sezon włoski, zainaugurował koncert "Geniusze skrzypiec" z udziałem Orkiestry Opery Bałtyckiej i solistki Celiny Kotz pod batutą Szymona Morusa. Ci, których w sobotni wieczór 24 czerwca zabrakło na widowni Opery, mają czego żałować.



Wyjątkowo długo, bo do 29 lipca, gra w tym sezonie Opera Bałtycka. Pierwszym i najważniejszym elementem programu "Włoskich Nocy", bo pod taką nazwą organizowane są wakacyjne wydarzenia, są koncerty z udziałem zespołów Orkiestry i Chóru Opery Bałtyckiej oraz zaproszonych gości. Pierwszy z koncertów stał się również nieformalną inauguracją patio, które otworzono dla widzów. Z tego powodu widzowie wchodzili na koncert nietypową drogą, prowadzącą z szatni przez patio wprost na widownię teatru.

W programie koncertu "Geniusze skrzypiec" znalazła się uwertura do opery "Sroka złodziejka" Gioacchino Rossiniego, Scherzo-Tarantella Henryka Wieniawskiego, "Ptaki" Ottorino Respighiego oraz "Cztery Pory Roku" Antonio Vivaldiego. Koncert prowadzony zza pulpitu dyrygenta przez Szymona Morusa (wraz ze wszystkimi artystami występującego tym razem nie w kanale orkiestry a na scenie) właściwie od pierwszych taktów zapowiadał się obiecująco, bo sekcja smyczkowa Orkiestry szybko udowodniła, że należy do najsilniejszych punktów zespołu. Jednak to Celina Kotz, zaproszona na koncert w roli solistki, nadała wieczorowi wyjątkowego blasku.

Tym razem bardzo dobrze dysponowaną Orkiestrę wraz z dyrygentem Szymonem Morusem umieszczono na scenie Opery Bałtyckiej.
Tym razem bardzo dobrze dysponowaną Orkiestrę wraz z dyrygentem Szymonem Morusem umieszczono na scenie Opery Bałtyckiej. fot. Krzysztof Mystkowski / KFP / Opera Bałtycka
Ta młoda skrzypaczka błyskawicznie przekonała publiczność o swoich wielkich możliwościach. Pochodząca z Poznania skrzypaczka (w opinii wielu fachowców niesłusznie pominięta w werdykcie jury ubiegłorocznego 15. Międzynarodowego Konkursu im. H. Wieniawskiego, choć doceniona przez melomanów Nagrodą Publiczności) zadziwiała lekkością i radością z gry, popartymi świetną techniką i sceniczną charyzmą. Nawet jeśli przydarzały się jej nieliczne nieczystości, to wynikały one przede wszystkim z dużego temperamentu artystki. Celina Kotz zachwyciła już brawurowym wykonaniem Scherzo-Tartalnella (granym przez nią bez nut), ale najlepsze z jej udziałem były "Cztery Pory Roku", czyli "creme de la creme" wieczoru, jaki czekał publiczność po przerwie.

Krzywdzącym byłoby jednak stwierdzenie, że był to wieczór jednej artystki. Dawno nie słyszałem Orkiestry Opery Bałtyckiej w takiej formie. Umiejętnie prowadzeni przez dyrygenta muzycy bardzo dobrze budowali napięcia i niuansowali poszczególne utwory, mając w pierwszej części wieczoru (uwertura "Sroki złodziejki" Rossiniego oraz suita "Ptaki" Respighiego) czas na zaprezentowanie swoich umiejętności bez towarzystwa solistki. Szczególnie dobrze wypadli w ostatniej części "Ptaków" (Kukułka), gdy poszczególne sekcje smyczkowe wchodzą ze sobą w żywy dialog. W pamięć zapada też perfekcyjne zakończenie trzeciej części (Słowik) przez wiolonczele.

Z kolei "Cztery Pory Roku" Vivaldiego były prawdziwym popisem wirtuozerii Celiny Kotz z bardzo dobrym towarzyszeniem Orkiestry w pomniejszonym, "barokowym" składzie. Trudno wskazać, który z czterech koncertów wypadł najlepiej, bo artyści z równą precyzją wykonali zarówno "Wiosnę", jak i "Lato", "Jesień" oraz "Zimę".

Po raz pierwszy otwarto dla publiczności przestrzeń patio, którą widzowie bardzo chętnie potraktowali jako miejsce relaksu między pierwszą a drugą częścią wieczoru.
Po raz pierwszy otwarto dla publiczności przestrzeń patio, którą widzowie bardzo chętnie potraktowali jako miejsce relaksu między pierwszą a drugą częścią wieczoru. fot. Krzysztof Mystkowski / KFP / Opera Bałtycka
Oprócz atrakcji muzycznych, bardzo dobrze przyjęte zostało także po raz pierwszy otwarte dla publiczności operowe patio. Ponieważ pogoda dopisała, spędzenie przerwy na świeżym powietrzu wybrała zdecydowana większość uczestników pierwszego z letnich koncertów Opery Bałtyckiej. Jeśli czegoś podczas koncertu "Geniusze skrzypiec" brakowało, to może nieco więcej włoskiej fiesty, do której skłania bardziej swobodny niż zazwyczaj charakter letnich pokazów. Jednak koncert ubarwiony komentarzami Konrada Mielnika i bez tego został świetnie przyjęty przez publiczność, która wyprosiła bis w wykonaniu Celiny Kotz. Wybitnie uzdolniona skrzypaczka wykonała "Kaprys polski" Grażyny Bacewicz.

Kolejne koncerty "Włoskich Nocy" czekają publiczność we wszystkie soboty lipca. W najbliższą (1 lipca) podziwiać będzie można Chór i Orkiestrę OB w muzyce filmowej Ennio Morricone i Nino Roty. Tydzień później trzech tenorów zmierzy się w pojedynku na arie i duety z trzema sopranistkami (zaśpiewają Agnieszka Adamczak-Hutek, Joanna Horodko, Agnieszka Sokolnicka, Mikołaj Adamczak, Miłosz Gałaj i Voytek Soko-Sokolnicki). 15 lipca znów usłyszymy Chór i Orkiestrę w repertuarze chóralnym w koncercie "Viva Italia!". Z kolei 22 lipca czeka nas operetkowy wieczór "Noc w Wenecji" z utworami z operetek "Noc w Wenecji", "Zemsta nietoperza" czy "Księżniczka Czardasza". "Włoskie Noce" zwieńczy gala z najsłynniejszymi utworami oper Verdiego, Rossiniego i Pucciniego (29 lipca).

Ponadto w Operze Bałtyckiej odbywać się będą projekcje filmów włoskich (wtorki: 27 czerwca, 4, 11, 18 i 25 lipca) oraz produkcji uznanych europejskich teatrów operowych (czwartki: 29 czerwca, 13, 20 i 27 lipca).

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (39)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

24

lipca

Top Music Festiwal Gdynia, Akademia Muzyki Rozrywkowej

26

lipca

Chopin nad Wodami Motławy Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

26

lipca

Jacek Fota | PKiN & Some Th... Gdańsk, Sztuka Wyboru

Rozrywka

Festiwalowy weekend w Trójmieście, czyli Globatica i Gdańsk Dźwiga Muzę
Festiwalowy weekend w Trójmieście
Planuj Tydzień: dużo koncertowych wrażeń
Planuj Tydzień: dużo koncertów

Kulinaria

Knajpa kontra wspólnota. Niekończąca się wojna
Knajpa kontra wspólnota. Wieczna wojna?

Planuj z nami tydzień

Planuj Tydzień: dużo koncertowych wrażeń
Planuj Tydzień: dużo koncertów