W piątek wieczorem będzie jedyna okazja, by obejrzeć na dużym ekranie film "Johannes Hevelius Dantiscanus". Dzięki najnowocześniejszym technologiom, widzowie zobaczą słynnego astronoma oraz przeniosą się do historycznych miejsc dawnego Gdańska.
- Czy uczestniczyłeś w wydarzeniach z okazji roku Heweliusza?
-
tak, dość często
20% -
tylko w wybranych
30% -
nic z oferty mnie nie zainteresowało
12% -
nie, w ogóle nie wiedziałem że były
38%
łącznie głosów: 123
Zadanie na pewno ułatwił fakt, że Juszczakiewicz od lat interesuje się astronomią i historią, a wcześniej realizował film dokumentalny "Tajemnice grobu Kopernika" o poszukiwaniu szczątków astronoma.
Film o Heweliuszu jest 40 minutowym fabularyzowanym dokumentem edukacyjnym, opowiedzianym m.in.w technologii 3D.
- Gdybyśmy chcieli zrobić całkowicie film fabularny, to musielibyśmy mieć przynajmniej 30 mln zł, których nie mieliśmy. Dlatego wykorzystaliśmy technikę tzw. green boxu, dzięki której widzowie będą mogli przenieść się do XVII-wiecznego Gdańska. Wykorzystałem miedzioryty dawnego miasta, które wyszukiwałem w Polskiej Akademii Nauk. Aktorzy grali na tle boxu, a następnie tło zostało komputerowo uzupełniane obrazami dawnego Gdańska i innymi grafikami czy zdjęciami, które użyto do komputerowych animacji - podkreśla reżyser.
Film przedstawia Heweliusza, zarówno jako człowieka jak i naukowca. Obok scen z życia prywatnego, jak choćby przedstawiającej pożar jednej z jego kamienic, jest też wiele fragmentów dotyczących odkryć naukowych. Poznamy też jego dwa obserwatoria, zobaczymy, gdzie stały jego trzy domy i słynna, wielka luneta.
Film powstawał głównie w klubie Plama na Zaspie. Wzięło w nim udział 30 aktorów. Heweliusza grało trzech artystów, dojrzałego zagrał aktor Teatru Wybrzeże, Florian Staniewski, który często wciela się w tą rolę z okazji miejskich inscenizacji.
Ale na planie pojawili się też gdański piekarz Grzegorz Pellowski, który będzie udzielał ślubu Heweliuszowi, oraz malarze Marek Wróbel i Kacper Ołowski. Szefową klubu Winda, Katarzynę Burakowską i dziennikarza Tomasza Olszewskiego zobaczymy w roli teściów astronoma. Sceny z aktorami pozbawione są dialogów, komentuje je narrator. Oprawę muzyczną stworzył Marek Kuczyński.
- Po premierze na dużym ekranie film zostanie wydany na DVD i trafi do pomorskich szkół. Jego życie to idealny temat na ciekawe lekcje edukacyjne dla młodzieży - podkreśla Juszczakiewicz.
Film powstał dzięki Fundacji Gdańskiej, jego produkcja pochłonęła 250 tys. zł, z czego 100 tys. zł dołożył Polski Instytut Sztuki Filmowej. Film na dużym ekranie będzie można zobaczyć w piątek, 27 stycznia, o godz. 19 w kinie Neptun. Wstęp wolny. Zaplanowano więcej projekcji otwartych, ale na razie nie są znane ich terminy.






















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.