Bursztyn był i zawsze będzie kojarzony z Gdańskiem. Ten fakt postanowiono wykorzystać do zorganizowania wyjątkowej wystawy fotograficznej, dzięki której możemy spojrzeć na Gdańsk dosłownie przez pryzmat bursztynu.
Fotografie zostały wykonane za pomocą jedynego na świecie drewnianego obiektywu z bursztynową soczewką, który umocowano do body cyfrowej lustrzanki. Daje on ciekawy efekt rozmycia obrazu, który staje się miękki i ciepły, a światło, przenikające przez soczewkę, pozostawia refleksy, sprawiające wrażenie trójwymiarowości i odrealnienia. Wyłaniające się zza mgły stoczniowe żurawie i zakamarki gdańskich uliczek, w bursztynowym obiektywie stają się tajemnicze, a rozproszone światło na portretach ludzi związanych z Gdańskiem buduje przyjazny wizerunek miasta.
Bursztynowy obiektyw został zbudowany przez pasjonata fotografii, Marka Mazura, który od końca lat 70. zajmuje się konstruowaniem aparatów fotograficznych i obiektywów. Wśród dokonań Mazura znajdują się między innymi aparat fotograficzny, umieszczony w pierścionku, a także fotografująca piłka.
Obiektyw jest zbudowany z egzotycznego drewna, łącznie z przesłoną, na którą składają się hebanowe "płatki" o grubości 0,7 mm, zaś soczewka to oszlifowany bursztyn. Obiektyw ma jasność 1,2, a jego ogniskowa wynosi 60 mm. Oszlifowanie bursztynowej soczewki zajęło mu ponad trzy tygodnie, a skonstruowanie całego obiektywu około trzech miesięcy.
- Pracuję nad zbudowaniem całkowicie drewnianego aparatu fotograficznego - łącznie ze sprężynami, do którego będzie przymocowany bursztynowy obiektyw - mówi Marek Mazur, konstruktor bursztynowego obiektywu.
Jak podkreśliła kurator wystawy, Joanna Grążawska, jest to prototyp obiektywu, dlatego jego cechy fizyczne nie zostały jeszcze do końca rozpoznane. Według Grążawskiej wyjątkowe właściwości i możliwości bursztynowej soczewki można poznać dopiero przy fotografowaniu konkretnych obiektów przez profesjonalistów.
- Zawodowego fotografa z wieloletnim doświadczeniem w pewnym momencie nie jest w stanie już nic zaskoczyć. Fotografowanie przez bursztynowy obiektyw było dla mnie czymś zupełnie nowym. Zdjęcia przestają wyglądać jak fotografie, a zaczynają przypominać malarstwo - mówi Grzegorz Mehring, jeden z fotografów, biorących udział w wystawie.
Wystawę można oglądać w Muzeum Bursztynu do 31 grudnia.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.