Czym jest równość? Refleksje uczestników ARToura po obejrzeniu wystawy "Uwaga! Kobiety" Barbary Yoshidy w Muzeum Narodowym w Gdańsku.
- Jakie będziemy odwiedzać galerie? Galerię Bałtycką czy Madisona? - pytali młodzi uczestnicy warsztatów wideo prowadzonych w gdańskiej CSW Łaźnia. - Czy są w Gdańsku jeszcze inne łaźnie? - dopytywał Artur. Te pytania i to imię stały się iskrą zapalną programu ARTour 2016.
- Historia tego projektu sięga 2002 roku, kiedy to organizowaliśmy warsztaty dla dzieci w Kolonii Artystów na terenie Stoczni Gdańskiej - mówi Sylwester Gałuszka, jeden z pomysłodawców. - W 2004 nasi podopieczni kręcili pierwsze filmy przedstawiające ich dzielnice.
Mikołaj Jurkowski, współautor projektu, dodaje: - Kluczowe dla ARToura jest podejście systemowe. W pewnym momencie dotarło do nas, że nie wystarczy jedno przypadkowe spotkanie czy nawet kilkudniowy warsztat. By osiągnąć trwały efekt, musi to być cykl rozciągnięty w czasie. ARTour 2016 jest przemyślanym i dokładnie zaplanowanym programem interdyscyplinarnym.
Projekt miał dać młodzieży do ręki narzędzia, dzięki którym będzie mogła w przyszłości korzystać z kultury. Pokazać, że energię, która kipi w nastoletnim organizmie, można wykorzystać na różne sposoby. Nikogo nie trzeba przecież uświadamiać, co robi młodzież cierpiąca na nadmiar wolnego czasu. ARTour 2016 to remedium na nudę, frustrację i agresję. To się udało.
- Warto było chodzić. Pochłonąłem trochę kultury, a tego mi brakowało. Najcenniejsze były spotkania z innymi ludźmi i możliwość zobaczenia czegoś innego niż codzienność - opowiada z uśmiechem 17-letni Rafał Śliwa z Wrzeszcza. - Odbijałem na kilka godzin od szkoły, domu, sprzątania. Czasem nawet w nocy mi się śniło, że chodzimy po galeriach.
W programie wzięło udział czterdzieści osób, które od kwietnia do grudnia odwiedziły ponad trzydzieści wystaw. Spotykali się także z artystami oraz kuratorami.
- Szczególnie w pamięci zapadła mi wystawa "Potop ilustrowany" Petera Greenawaya w Gdańskiej Galerii Güntera Grassa - relacjonuje Karolina Kolanowska z Gimnazjum nr 20 na Przymorzu. - Kilkadziesiąt malutkich obrazów przedstawiających różne impresje, które każdy mógł po swojemu interpretować. Na początku byłam nieufna, to było coś nieznanego. Potem połknęłam bakcyla. Zapisałam się już nawet na zajęcia z rysunku.
Prace uczestników można oglądać do niedzieli (19 grudnia) w siedzibie biura Gdańsk Europejska Stolica Kultury 2016. ARTour 2016 ma być kontynuowany w kolejnych latach.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.