Po festiwalu Wilno w Gdańsku wreszcie doczekaliśmy się odpowiedzi ze strony litewskiej. Projekt Free Culture Gdańsk - Wilno był pierwszym krokiem do nawiązania stałej współpracy kulturalnej między tymi miastami. Z tej okazji do Wilna w dniach 5-7 listopada udała się gdańska delegacja z prezydentem, Pawłem Adamowiczem na czele.
Podczas koncertu usłyszeliśmy m.in. aranżacje polskiej muzyki ludowej i kompozycje Chopina, które od lat wspólnie wykonują akordeonista Jarosław Bester (on i Walicki byli odpowiedzialni za całokształt przedsięwzięcia od strony muzycznej) i wokalistka Grażyna Auguścik. Walicki do tej puli dorzucił swoje kompozycje (m.in. znane z płyty "Kaszebe"). Nostalgiczny charakter muzyki podkreślał grą na pasterskich fujarkach Joszko Broda. Tę melancholię przełamywał swym absurdalnym poczuciem humoru multiinstrumentalista Tomas Dobrowolskis, który w arsenale swych instrumentów miał m.in. rolkę papieru pakowego i akwarium z wodą. Jego pomysłowość i kreatywność rzucała muzyków i słuchaczy w zupełnie inny wymiar. Sprawnie wtórowali im Michał Jelonek na skrzypcach oraz Dominykas Vysniauskas na trąbce.
- Dni Wilna w Gdańsku są organizowane od ośmiu lat - mówił prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz przed koncertem. - Robimy to z czystej miłości. Teraz będziemy namawiać Wilniuków do miłości do Gdańska.
Zgodnie z zapowiedziami prezydenta Gdańska i wicemera Wilna, Jarosława Kamińskiego, ten występ to tylko preludium do głębokiej i trwałej współpracy artystycznej między dwoma miastami. Taka współpraca jest potrzebna, szacuje się bowiem, że około 30 proc. mieszkańców Gdańska pochodzi z ziem wileńskich. Tam urodził się także ojciec Pawła, Ryszard Adamowicz.
- Ustaliliśmy z radnymi Wilna, że festiwal Gdańsk w Wilnie odbędzie się tydzień po spotkaniu Wilno w Gdańsku - relacjonuje Anna Czekanowicz, dyrektor biura prezydenta Gdańska ds. kultury. - Obie strony zobowiązały się, że przedstawią swoje pomysły do połowy grudnia. W styczniu program obu imprez ma być zamknięty.
Pomysłodawcą koncertu, który odbył się w ramach współpracy Free Culture jest Przemysław Wojciechowski odpowiedzialny za festiwal Wilno w Gdańsku organizowany przez Gdański Archipelag Kultury. Wziął na swoje barki trud niemały, bowiem postanowił namówić do współpracy artystów, którzy na co dzień są w swoich zespołach liderami. Jego pomysł okazał się jednak strzałem w dziesiątkę, zgromadził tłumy na obu koncertach: gdańskim i wileńskim. Był to także sukces artystyczny, miejmy nadzieję, że nie ostatni w historii tej kooperacji.
- Chcemy, aby w ramach tej współpracy powstawały projekty oryginalne, premierowe, tworzone specjalnie na tę okazję - podsumowuje Wojciechowski. - Strona wileńska bardzo się zaangażowała w ten projekt, więc mam nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli zrealizować jeszcze sporo różnych pomysłów.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.