Promocja filmu o Hitlerze poruszyła radną i mieszkańców Gdańska. - Ze względu na specyficzną historię naszego miasta, do takich tematów powinno podchodzić się z większą rozwagą - apeluje radna Beata Dunajewska-Daszczyńska. - To nadmuchany problem - kwitują organizatorzy pokazu.
Poszło o promocję filmu pt. "100 lat Adolfa Hitlera", który będzie pokazany w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia na Dolnym Mieście.
- Dzwonili do mnie mieszkańcy miasta oraz radni dzielnicy. Nie zgadzają się, by w CSW Łaźnia, finansowanym z naszych podatków, odbywała się taka prezentacja - mówi Beata Dunajewska-Daszczyńska, radna PO. - Sama nie biegam ze sztandarem, ale jako mieszkańcy Gdańska, miasta ze specyficzną historią, powinniśmy uważać na takie szczegóły - podkreśla radna.
Film "100 lat Adolfa Hitlera" to próba artystycznego ukazania ostatnich godzin w bunkrze führera. Był kręcony przez 16 godzin, bez przerwy, w autentycznym bunkrze z czasów II wojny światowej. Film pokazujący ostatnie chwile przywódcy Trzeciej Rzeszy to jedno z ośmiu dzieł Christopha Schlingensiefa, które zaprezentowane zostaną w CSW Łaźnia pomiędzy 21 a 24 lutego. Pokazy odbędą się też w Warszawie i Toruniu.
Przeczytaj także: Adolf Hitler - honorowy obywatel Gdańska do 2008 roku.
Kontrowersje budzi też plakat innego filmu reżysera, pt. "Terror 2000". Promowany jest on m.in. swastyką oraz wizerunkiem mężczyzny z pistoletem w ustach.
- Nie zamierzam wypowiadać się na temat filmów, na które się po prostu nie wybiorę. Ale pokazując np. film o molestowanych dzieciach, nie trzeba pokazywać gwałtu na kilkuletniej dziewczynce, wystarczą smutne oczy. Swastyka to nie jest prowokacja artystyczna, a tani chwyt - zaznacza Beata Dunajewska-Daszczyńska.
Dyrekcja Łaźni nie widzi problemu. Pokaz traktowany jest jak każdy inny przegląd twórczości. Poza tym na oficjalnym plakacie nie ma nazistowskich symboli, a prezentacja będzie poprzedzona komentarzem.
- Prezentacja filmu o Hitlerze w Gdańsku to:
-
normalna sprawa
76% -
niestosowność
24%
łącznie głosów: 616
Warto przypomnieć, że w żadnym polskim mieście, także w Gdańsku, nie obyło się bez protestów przed wprowadzeniem na ekrany kin filmu Upadek w reż. Olivera Hirschbiegela w 2004 r. Tamten film także pokazuje ostatnie chwile z życia Hitlera, tyle że całkowicie serio, a nie - jak u Schlingensiefa - przez pryzmat groteski.
Scena narady w bunkrze z tego filmu, stała się dla polskich internautów idealnym tłem dla wszelkiego rodzaju przeróbek, np. Hitler opowiadający o sopockich klubach, czy Hitler przeciwko ACTA.



















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.