Wiadomości

stat

Dmitrij Szyszkin podbił serca publiczności

Gwoździem programu pierwszej części było wykonanie Koncertu e - moll op. 11. Dmitrijowi Szyszkinowi towarzyszyła Orkiestra PFB pod dyr. Ernsta van Tiela.
Gwoździem programu pierwszej części było wykonanie Koncertu e - moll op. 11. Dmitrijowi Szyszkinowi towarzyszyła Orkiestra PFB pod dyr. Ernsta van Tiela. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Dmitrij Szyszkin, laureat VI nagrody na tegorocznym Konkursie Chopinowskim, wystąpił w środowy wieczór w Filharmonii Bałtyckiej. Tym razem jurorami byli słuchacze, którzy swoimi gromkimi owacjami i okrzykami zachwytu wystawili rosyjskiemu wirtuozowi najwyższe noty.



Już sam udział w Konkursie Chopinowskim jest dla młodych pianistów wielkim sukcesem i potwierdzeniem kunsztu. Co więcej, konkurs ten ma niesamowitą, marketingową siłę rażenia, a nazwiska i kreacje muzyczne uczestników na długo zapadają w pamięć melomanom. Konkurs Chopinowski może okazać się jednak przekleństwem, bo choć sam udział jest wielkim zaszczytem, a zakwalifikowanie się do kolejnych etapów plasuje artystów w światowej czołówce, wielu krytyków - zamiast doceniać ten sukces - wypomina im fakt, że okazali się gorsi od zwycięzcy oraz są w gruncie rzeczy przegranymi tej prestiżowej rozgrywki.

Dmitrij Szyszkin zajął w tegorocznym Konkursie Chopinowskim szóste miejsce, co oznacza, że pozostawił za sobą setki innych, wybitnych pianistów. Trójmiejska publiczność była najwyraźniej świadoma unikatowości środowego wydarzenia, ponieważ sala koncertowa była zapełniona do ostatniego miejsca. Ci, którym nie udało się zdobyć biletów na koncert symfoniczny, mogli dołączyć po przerwie, aby przysłuchiwać się solowym popisom rosyjskiego wirtuoza - w przerwie koncertu miejsce, które wcześniej zajmowała orkiestra, pośpiesznie zapełniono dodatkowymi krzesełkami.

Koncert Dmitrija Szyszkina cieszył się ogromnym zainteresowaniem publiczności.
Koncert Dmitrija Szyszkina cieszył się ogromnym zainteresowaniem publiczności. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl
Ramy pierwszej części wyznaczyły dwie kompozycje romantyczne (Uwertura koncertowa Hebrydy op. 26 Feliksa Mendelssohna - Bartholdy'ego oraz Suita Karelia op. 11 Jeana Sibeliusa) w wykonaniu gospodarzy - Orkiestry PFB pod dyr. Ernsta van Tiela. Gwoździem programu był Koncert e-moll op. 11 Fryderyka Chopina, którego finałowa interpretacja zapewniła Szyszkinowi zaszczytną, szóstą pozycję w zmaganiach konkursowych.

Rosyjski wirtuoz zagrał go z pewną dozą nieśmiałości
(niepewności?). W klawisze uderzał delikatnie, nie przekraczając granicy mezzoforte. Liryczne, kantylenowe prowadzenie tematów i niesamowita melodyjność były urzekające, a jednak brakowało w tym wykonaniu romantycznego uniesienia i podkreślania kontrastów. Dmitrij Szyszkin był w swojej interpretacji ostrożny do tego stopnia, że odnosiło się wrażenie, jakby to on akompaniował orkiestrze, a nie odwrotnie. Niemniej jednak było w tym wykonaniu coś ujmującego, co sprawiało, że słuchało się go z wielką przyjemnością. Akustyka sali koncertowej Filharmonii Bałtyckiej jest jednak dość specyficzna, dlatego odbiór i wrażenia mogły być zupełnie różne w zależności od zajmowanego na widowni miejsca.

Podczas środowego koncertu jurorem była publiczność, a ta wystawiła rosyjskiemu wirtuozowi najwyższe noty. Trzykrotne owacje na stojąco, gromkie brawa i okrzyki zachwytu są najlepszym dowodem na to, że koncert Dmitrija Szyszkina był wydarzeniem niezwykłym.
Podczas środowego koncertu jurorem była publiczność, a ta wystawiła rosyjskiemu wirtuozowi najwyższe noty. Trzykrotne owacje na stojąco, gromkie brawa i okrzyki zachwytu są najlepszym dowodem na to, że koncert Dmitrija Szyszkina był wydarzeniem niezwykłym. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl
Recital, którego wysłuchaliśmy po koncercie symfonicznym, dostarczył zgoła odmiennych wrażeń. Dmitrij Szyszkin zagrał niezwykle dynamicznie, z młodzieńczą werwą, prezentując własną, bardzo indywidualną interpretację kompozycji Chopina. Na mnie szczególne wrażenie zrobiło brawurowe wykonanie Poloneza As - dur op. 53. Przypomniały mi się słowa Anny Dębowskiej, dziennikarki Gazety Wyborczej, która po zakończeniu trzeciego etapu konkursu stwierdziła "Chopin Dmitrija Szyszkina ma wdzięk radzieckiej torpedy". Faktycznie - energia, z jaką zagrał tę kompozycję sprawiła, że chwilami zamiast charakteryzującego się dostojnością poloneza mieliśmy zmysłowe tango argentyńskie bądź wojskowy marsz.

Czy było to wykonanie "poprawne" i "stylowe"? To już nieistotne - jury zakończyło swoje obrady i wydało werdykt. Podczas środowego koncertu jurorem była publiczność, a ta wystawiła rosyjskiemu wirtuozowi najwyższe noty. Trzykrotne owacje na stojąco, gromkie brawa i okrzyki zachwytu są najlepszym dowodem na to, że koncert Dmitrija Szyszkina był wydarzeniem niezwykłym.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 21)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

27

listopada

Wielkie dni małej floty w m... Gdynia, Muzeum Marynarki Wojennej

28

kwietnia

Majówka w Bunkrze Gdańsk, Bunkier

28

kwietnia

LGBT Film Festival Gdańsk, Kino Żak

Rozrywka

Gwiazdy zaśpiewały dla gdańszczan
Gwiazdy zaśpiewały dla gdańszczan
Sautrus, Kiev Office, The Pau - recenzje nowych albumów z Trójmiasta
Recenzje nowych płyt z Trójmiasta

Kulinaria

Okiem dietetyka: dieta sokowa i oczyszczanie koktajlami
Okiem dietetyka: dieta sokowa i koktajle

Planuj z nami tydzień