Kiedyś kojarzone z obciachem, dziś robią prawdziwą furorę nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Wystawa "Etnoinspiracje" pokazuje, jak w niebanalny i kreatywny sposób można na nowo wykorzystać znane wszystkim motywy ludowe.
O tym, że folkowe wzornictwo co jakiś czas jak bumerang powraca na modowe wybiegi całego świata, wiadomo nie od dziś. To jeden z ulubionych motywów projektantów i dizajnerów, który można w rozmaity sposób przetwarzać i odczytywać na nowo, tworząc jednocześnie przedmioty oryginalne i charakterystyczne.
Ci, którzy lubią kolorowe, ale funkcjonalne przedmioty, z pewnością zwrócą uwagę na wieszaki Colorfolk i dywany Joanny Rusin. Te pierwsze inspirowane są kaszubskim haftem, drugie - łowickimi paskami. Barwne, niezwykle dekoracyjne, stanowią idealną ozdobę każdego wnętrza. Dla wielbicieli miękkich posłań idealny będzie wełniak Katarzyny Hoffman - niesamowicie miękkie, ogromne siedzisko, wykonane z wełny i metalowego, surowego stelażu. Zwolennicy recyklingu natomiast będą zauroczeni skrzynią Pleciuga, do stworzenia której wykorzystano kolorowe gazety.
Ale motywy ludowe można obserwować nie tylko we wnętrzach. Dowodem tego są zdjęcia prac z dziedziny street artu - zobaczymy tu m.in. mural "Wycinanie ludzi i zwierząt" czy koronkową "biżuterię dla miasta" NeSpoon.
Jest też coś dla fashion victims - niesamowite sukienki Joanny Klimas, będące miksem tradycyjnych ludowych wzorów i nowoczesnej formy, a także torebki z filcu z ozdobnymi motywami przywodzącymi na myśl stroje członków Zespołu Pieśni i Tańca Mazowsze.
To wystawa ciekawa, bo pokazuje nie tylko twórcze podejście do pozornie wyeksploatowanych już ludowych wzorów, ale też udowadnia, jak wyjątkowy i nietuzinkowy jest polski design. To zdecydowanie jeden z naszych najlepszych towarów eksportowych, warto więc w niego inwestować.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.