Wiadomości

stat

Cuda, koty i dżdżownice. Nowości w galeriach

Marzec w trójmiejskich galeriach upłynie pod znakiem artystycznych eksperymentów. W CSW Łaźnia swoje prace zaprezentuje zdobywczyni nagrody Turnera, Laure Provost, w Gdańskiej Galerii Miejskiej artyści będą interpretować słowo "cud", a w Państwowej Galerii Sztuki zobaczymy wspólną wystawę znanej pary związanych z Sopotem twórców - Katarzyny Swinarskiej i Elvina Flamingo.



Najciekawszym wydarzeniem, obok którego żaden miłośnik sztuki współczesnej nie przejdzie obojętnie, będzie z pewnością wystawa Laure ProuvostCSW Łaźnia. Ta francuska artystka, laureatka nagrody Turnera, jednego z najważniejszych obecnie wyróżnień w dziedzinie sztuk plastycznych, w swoich pracach tworzy surrealistyczne narracje powstałe z połączenia tekstu i obrazu.

W CSW Łaźnia będzie można zobaczyć instalacje, obiekty oraz prace malarskie i wideo, m.in. "Heat hit it", która składa się z szybko zmieniających się sekwencji zaobserwowanych zdarzeń codziennego życia nagranych przez artystkę. Sekwencje są przerywane przez urokliwe obrazy, po których następują niepowiązane, dziwne ujęcia. Prouvost ukazuje w ten sposób niejednoznaczność pojęcia rzeczywistości, gdyż, jak sama mówi: "Ludzie mają w sobie pragnienie, by wszystko było lepsze od tego, co w rzeczywistości mają. Wyobraźnia może nam dać to, czego chcemy". Wernisaż wystawy na piątek, 10 marca, o godz. 18. Godzinę później odbędzie się panel dyskusyjny o znaczeniu słowa, języka i sposobach komunikacji w życiu codziennym, a także relacjach z naszymi najbliższymi i sztuce - z udziałem artystki, kuratora Garetha Bell-Jonesa i tłumacza oraz wykładowcy Uniwersytetu Gdańskiego Tomasza Swobody.

Równie interesująco zapowiada się nowa wystawa w Gdańskiej Galerii Miejskiej 2. "Cud" to kolejna odsłona projektu artystyczno-badawczego, realizowanego na Wydziale Malarstwa ASP w Gdańsku, którego celem jest przeanalizowanie zjawisk określanych mianem cudu i próba jego twórczej, wielowymiarowej interpretacji. Czy niewytłumaczalne i irracjonalne zjawiska i wydarzenia mogą być pożywką dla wyobraźni artystów? Na to pytanie odpowiedzą m.in. Maciej Chodziński, Filip Ignatowicz, Mateusz Pęk, Krzysztof Polkowski, Iwona Zając i Anna Królikiewicz.

"My - Wspólny organizm" to wystawa, w ramach której można obejrzeć m.in. instalację Elvina Flamingo napędzaną biohumusem wytwarzanym przez dżdżownice.
"My - Wspólny organizm" to wystawa, w ramach której można obejrzeć m.in. instalację Elvina Flamingo napędzaną biohumusem wytwarzanym przez dżdżownice. mat. prasowe
W Sopocie natomiast warto wybrać się na wystawę "My - Wspólny organizm" Katarzyny SwinarskiejElvina Flamingo. Ta znana para związanych z Sopotem twórców na wspólnej wystawowej przestrzeni Państwowej Galerii Sztuki pokazuje dwie różne narracje i dwa różne spojrzenia na sztukę współczesną. Swinarska w swoich pracach wideo i cyklu obrazów prezentuje intymną opowieść o poszukiwaniu miłości i tożsamości, natomiast Elvin Flamingo, specjalista od bioartu, intryguje widza futurystyczną, trzyczęściową instalacją, w której główną rolę odgrywają... dżdżownice.

Ci, którzy wolą bardziej tradycyjne formy sztuki, powinni obejrzeć ekspozycję poświęconą Stanisławowi TeisseyreMuzeum Sopotu. To kolejna odsłona cyklu, który prezentuje dokonania artystów związanych z Państwową Szkołą Sztuk Plastycznych w Gdańsku. Teisseyre, mający olbrzymie zdolności organizacyjne, mianowany został w 1950 r. prorektorem PWSSP, a już rok później otrzymał funkcję rektora uczelni. Posadę tę sprawował do 1962 r. Warto dodać, że nie był to łatwy czas dla artystów - wprowadzona w 1949 roku reforma szkolnictwa artystycznego uznawała socrealizm jako jedyną metodę twórczą. Na uczelni pozostali jej główni założyciele, zasłużeni w środowisku artystycznym artyści, tacy jak: Juliusz Studnicki, Krystyna Łada Studnicka, Jacek Żuławski, Hanna Żuławska, Józefa Wnukowa, których sukcesy na socrealistycznych wystawach, a także odmienność stylistyczna spowodowały, że grupę artystów zaczęto nazywać "szkołą sopocką". Na wystawie w Muzeum Sopotu prezentowana jest bogata i różnorodna spuścizna Stanisława Teisseyra (akwarele, gwasze, rysunki, malarstwo olejne sztalugowe oraz malarstwo monumentalne) z niemal każdego okresu twórczości.

W Muzeum Miasta Gdyni w drugiej połowie marca będzie można przenieść się na drugą stronę ilustracji za sprawą miniatur Roberta Romanowicza. Zanim jednak wystawa jednego z najciekawszych ilustratorów i rysowników w Polsce będzie gotowa, możemy się wybrać na warsztaty: Coś z niczego - warsztaty redizajnu W pracowni miniatury.

Na koniec coś dla młodszych odbiorców sztuki: nowa wystawa w Oddziale Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku, zatytułowana "O kocie, co chodzi własnymi drogami, i o psie, który własnych dróg nie szuka". To ciekawie zaaranżowana, interaktywna ekspozycja, która opowiada o wzajemnych relacjach ludzi i zwierząt w różnych kulturach. Można tu obejrzeć i prześledzić, jak zmieniały się przez lata wizerunki kotów i psów w sztuce, literaturze i folklorze. Najmłodsi odbiorcy będą mogli poznać także bohaterów słynnych seriali, należących już do klasyki filmów animowanych, czyli psa Reksia i kota Filemona. W czasie trwania wystawy będą się odbywać rozmaite tematyczne spotkania (w tym z udziałem zwierząt), warsztaty i lekcje muzealne.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 19)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

31

maja

Gdańsk Doc Film Festival Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności

02

czerwca

9. Gdański Festiwal Tańca Gdańsk, ŻAK Scena Teatralna

25

czerwca

Colours of Art Sopot, Państwowa Galeria Sztuki

Rozrywka

Miss Ziemi Pomorskiej wybrana
Miss Ziemi Pomorskiej wybrana
CBA bada, dlaczego radni dostali bilety na Open'era
CBA pyta o biilety radnych na Openera

Kulinaria

Zbliża się Hevelka. Na festiwalu spróbujesz 150 piw
Zbliża się festiwal Hevelka

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: gorący koniec maja
Planuj tydzień: gorący koniec maja