mat. prasowe
Tak - po przebudowie - wyglądać miał budynek kina Polonia, w którym powstać miało centrum handlowo-usługowe.
Firma Capital Park nie jest już właścicielem dawnego budynku kina Polonia w Sopocie. Spółka, która miała przebudować obiekt na centrum handlowo-usługowe, została sprzedana. Co dalej z budynkiem i inwestycją? Nie wiadomo.
- Czy brakuje ci w Sopocie kina Polonia?
-
nie, jest przecież multikino, jest też kino letnie
16% -
bardziej martwi mnie to, że budynek nie jest wykorzystywany
30% -
tak, żadne multipleksy nie są w stanie równać się z klimatem starych polskich kin
54%
łącznie głosów: 761
Warszawska firma nie informuje również o powodach swojej decyzji. Można jednak spekulować, że jedną z przyczyn był trwający od ponad dwóch lat konflikt między Capital Park a należącą do Sławomira Julkego firmą Laura, która jest właścicielem sąsiadującego z budynkiem dawnego kina
Firma Julkego oprotestowywała większość decyzji administracyjnych dotyczących inwestycji planowanej przez Capital Park. Przebudowy budynku nie udało się przez to rozpocząć, mimo iż urzędnicy wydali Capital Parkowi aż dwa razy pozwolenia na budowę.
Julke oprotestował wniosek złożony przez Capital Park w 2009 roku. Postępowanie zostało zawieszone, a inwestor skorygował projekt. Nic to jednak nie dało, bo rok temu, gdy miasto wydało mu pozwolenie na budowę, Julke złożył odwołanie od tej decyzji. Ostatecznie skończyło się umorzeniem na wniosek inwestora. Capital Park jednak nie rezygnował, znów skorygował projekt i złożył kolejny wniosek.
- Po raz drugi, na początku czerwca, wydaliśmy pozwolenie na budowę. Firma Laura złożyła formalny wniosek o uzupełnienie decyzji. Wydaliśmy w tej sprawie postanowienie odmowne, ale spowodowało to, że o około miesiąc zwiększył się termin, w którym od decyzji będzie można się odwołać, a Laura już zasygnalizowała we wniosku, że odwoływać się zamierza - mówi Teresa Ceran z Wydziału Urbanistyki i Architektury w sopockim magistracie.
W praktyce mogłoby to zablokować inwestycję na kolejnych kilka lat, bo Julke, nawet jeżeli wojewoda nie uwzględniłby jego odwołania, mógłby dalej skarżyć decyzję, najpierw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a później do Najwyższego Sądu Administracyjnego.
Ze Sławomirem Julke nie udało nam się skontaktować. Podobnie z jego pełnomocnikiem (dodzwoniliśmy się do niego raz, poprosił o czas na udzielenie odpowiedzi, kolejnych telefonów nie odbierał). W urzędzie dowiedzieliśmy się jednak, że zastrzeżenia, które Laura wnosiła do planowanej przez Capital Park inwestycji dotyczyły m.in. zagrożenia, jakie inwestycja miała stanowić dla bezpieczeństwa sąsiadującego z nią budynku, kompletności projektu budowlanego, jego zgodności z planem zagospodarowania, decyzji konserwatora zabytków akceptującej projekt oraz... braku zgody właściciela na wykorzystanie podczas realizacji inwestycji działki, na której stoi należący do Julkego dom towarowy.
Urzędnicy uznawali je jednak za bezzasadne. - Obecny projekt, podobnie jak poprzedni, jest dobry, spełniał wszystkie wymagania określone w przepisach - mówi Ceran.
Co ciekawe, Sławomir Julke to jeden z głównych bohaterów tzw. afery sopockiej. To właśnie on powiadomił organy ścigania o rzekomej próbie wymuszenia łapówki przez prezydenta Sopotu. Już później, nie raz, sugerował w mediach, że cała afera miała drugie dno i - tak naprawdę - chodziło o "podkupienie" mu domu towarowego przy Monciaku, właśnie przez Capital Park.
Warszawska firma Capital Park stała się właścicielem kina Polonia w Sopocie po przejęciu majątku samorządowej spółki Neptun Film, która była właścicielem kin m.in. w Gdańsku, (Neptun, Kameralne, Helikon), Sopocie (Polonia i Bałtyk) i Elblągu.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.