Wiadomości

stat

Charzyńska: W Trójmieście dzieje się wiele dobrego

Jadwiga Charzyńska, dyrektor CSW Łaźnia.
Jadwiga Charzyńska, dyrektor CSW Łaźnia.

To, że Obieg nie pisze o naszych przedsięwzięciach, nie znaczy, że nic się tutaj nie dzieje. Wielu artystów, którzy stworzyli ciekawe projekty, i wielu interesujących wydarzeń tam zabrakło - tłumaczy Jadwiga Charzyńska z CSW Łaźnia, która jako druga wypowiada się w naszej debacie na temat tego, jak sztuka trójmiejska przedstawia się na tle Polski.



Od lat Obieg działa jako jedno z najważniejszych narzędzi promocyjnych Zamku Ujazdowskiego i ta lista jest tego odzwierciedleniem. Pamiętajmy również, że Warszawa, podobnie jak Gdańsk, także ubiega się o tytuł Stolicy Kulturalnej 2016.

Moglibyśmy stworzyć własną listę artystów rozpoznawalnych w Polsce i na świecie. Sama nie podjęłabym się stworzenia tego typu rankingu. Tylko 100 miejsc przy natłoku działań współczesnych artystów i kuratorów. Jakich kryteriów użyć? Jak przy wielości działających osób czegoś nie pominąć? A poza tym, którym rankingiem się kierować? Co wybrać: Arteon czy Czas Kultury, obydwa wydawane są w Poznaniu, prezentują dwa zupełnie różne podejścia do kultury. Od odbiorcy zależy, które jest mu bliższe.

Ale należy pamiętać o tym, że tacy trójmiejscy artyści, jak Katarzyna Józefowicz, Dominik Lejman, Julita Wójcik, Robert Rumas są rozpoznawalni na świecie i w Polsce. Pamiętać należy o takich imprezach, jak Festiwal Wideoklipów Yach Film, Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA czy Open'er. I pewnie, pisząc ten tekst, kogoś, kogo cenię, pominę. Wielu artystów, mieszkających w Trójmieście, pojawia się na "salonach" nie tylko warszawskich. Tak jest w przypadku Mariusza Warasa (Artyści zewnętrzni 2008, "Fabryka" w CSW Toruń) czy cenionej w dziedzinie performance Angeliki Fojtuch.

Kogo zabrakło w Obiegu? Chociażby Marka Rogulskiego, który zrealizował dużą wystawę, "wędrującą" po Polsce. "Światową" propozycją byłby pominięty w rankingu Festiwal Narracje, dobry start ciekawie zapowiadającej się imprezy. Tak samo jest w przypadku wystawy "Republika Bananowa", zorganizowanej przez Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu, która w Gdańsku pokazywana była na przełomie 2008/2009, a później z wielkim sukcesem zaczęła wędrować po Europie. Do Warszawy nie dotarła, a szkoda. Jest to bowiem jedno z cenniejszych opracowań sztuki lat osiemdziesiątych.

Na pewno nie ułatwia nam sytuacji fakt, że główne redakcje najbardziej opiniotwórczych gazet czy telewizji są w Warszawie, a często rezygnują z szerszych dodatków o kulturze, jak to np. stało się w przypadku "Dziennika". Podobnie jest z pieniędzmi. Centrale firm są w Warszawie, więc finansowanie kultury ogranicza się zazwyczaj do tego obszaru.

Jednakże, aby zaprzeczyć faktowi, że jesteśmy peryferiami kultury, chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że pojawiają się u nas gwiazdy. Wielu artystów, wywodzących się z Gdańska, jak pisał Adam Witkowski, wyjechało. Jednakże korzenie mają tutaj. Rozwój sztuki opiera się na wymianie doświadczeń. Wystarczy przestudiować historię sztuki. Wręcz nomadyczny tryb życia przyczynia się do sukcesu. To sztuka polska jest coraz bardziej ceniona w Europie i na świecie wiąże się z przemianami politycznymi. Dziś młody człowiek nie zastanawia się, czy dostanie paszport i ktoś mu pożyczy 50 dolarów, aby mógł je pokazać na granicy. Teraz szuka miejsca, gdzie chciałby się znaleźć, studiować czy żyć. Artyści chcą przyjeżdżać do nas, współpracować z lokalnym środowiskiem. Warto zauważyć, że pierwsze realizacje Galerii Zewnętrznej trafiły do najnowszej edycji popularnego przewodnika Marco Polo po Gdańsku.

Ale nie będę może pisać o tym, co było, lecz skorzystam z okazji i zaproszę na prezentację sztuki kanadyjskiej jeszcze tego lata, a 2011 na spotkanie z takimi gwiazdami, jak duet artystyczny Gilbert & George, którego wystawa rozpoczęła się właśnie w hiszpańskiej Maladze, a ostatnią odsłonę ma zaplanowaną w CSW Łaźnia w listopadzie 2011. Wiosną 2011 roku pojawią się w Gdańsku projekty m.in. takich światowych gwiazd, jak duet prof. Monika Fleischmann & prof. Wolfgang Strauss czy prof. Victoria Vesna & prof. James Gimzewski.

Jadwiga Charzyńska - dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia. Jest autorką wielu publikacji oraz współorganizatorką przedsięwzięć w dziedzinie promocji kultury i wystawiennictwa sztuki współczesnej.

Po opublikowaniu Setki "Obiegu" i naszym artykule "Trójmiasto: jesteśmy peryferiami świata sztuki?" rozpoczynamy merytoryczną dyskusję na temat trójmiejskiej sztuki. W każdą środę zapraszamy do dyskusji ludzi z trójmiejskiego świata sztuki: artystów, kuratorów, dyrektorów galerii i wykładowców akademickich. W przyszłym tygodniu na stronach naszego portalu wypowie się Małgorzata Taraszkiewicz-Zwolicka, kierownik Gdańskiej Galerii Fotografii, Działu Fotografii Muzeum Narodowego w Gdańsku.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (24)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

20

sierpnia

Festiwal Literacki Sopot Sopot, Państwowa Galeria Sztuki, Sopoteka, Boto, plac Przyjaciół...

24

sierpnia

Jazz Jam Session Sopot, Smak Morza

24

sierpnia

Monika Graczyk - malarstwo Gdańsk, Glaza Expo Design

Rozrywka

Kończy się Jarmark św. Dominika. Wyróżniono najlepsze stoiska
Wyróżniono najlepsze stoiska jarmarku
Dlaczego gdańszczanie narzekają na jarmark?
Dlaczego narzekamy na jarmark?

Kulinaria

Trójmiejskie food trucki, jakich nie znacie
Trójmiejskie food trucki, jakich nie znacie
Jemy na mieście: Taverna Zante dla miłośników greckich wakacji
Jemy na mieście: grecka Taverna Zante

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: koncerty, festiwale i zabawa w plenerze
Planuj tydzień: pomysły na koniec wakacji