kalendarz

luty»
PnWtSrCzPtSoNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829 

wiadomości kulturalne

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Blond diwy wobec nazizmu

Marlena Ditrich kiedy jeszcze mieszkała w Niemczech otwarcie krytykowała faszyzm, nazizm i antysemityzm.

fot. Internet

Marlena Ditrich kiedy jeszcze mieszkała w Niemczech otwarcie krytykowała faszyzm, nazizm i antysemityzm.

Leni Riefenstahl na życzenie Hilera nakręciła "Triumf woli", film pokazujący moc, z jaką faszyzm zdobywał wyznawców w Niemczech.

fot. Internet

Leni Riefenstahl na życzenie Hilera nakręciła "Triumf woli", film pokazujący moc, z jaką faszyzm zdobywał wyznawców w Niemczech.

Marlena Dietrich i Leni Riefenstahl: dwie piękne Niemki powiązane z przemysłem filmowym, na życie których ogromny wpływ miał nazizm. Ale pierwszą wygnał z ojczyzny, drugą zaś oczarował. Sylwetki obu artystek przybliży impreza "MarLeni", na którą złoży się czytanie dramatu, recital i pokaz filmu

Marlena Dietrich jest jedną z ikon niemieckiego kina międzywojennego, zaś jej najbardziej znaną rolą kabaretowa piosenkarka z filmu "Niebieski anioł" z 1930 roku. Był to jej ostatni film nakręcony w ojczyźnie, po dojściu do władzy nazistów wyjechała do Hollywood. Znana była z otwartej krytyki faszyzmu, nazizmu i antysemityzmu. Dała temu wyraz jeszcze w Niemczech, nagrywając cykl antynazistowskich piosenek. Już w Stanach występowała dla walczących na frontach II wojny światowej żołnierzy.

Zupełnie inaczej wyglądały losy Leni Riefenstahl. Zaczynała jako aktorka popularnych w międzywojennych Niemczech "filmów górskich". Z czasem zaczęła sama reżyserować. Od lat trzydziestych sympatyzowała z nazizmem. Na życzenie Adolfa Hitlera zrealizowała film "Triumf woli", niezwykle nowatorski formalnie dokument ze zjazdu NSDAP w Norymberdze w 1934 roku. Po wojnie tłumaczyła, że kręciła swoje filmy z pobudek artystycznych, a nie ideologicznych.

Pierwsza część projektu "MarLeni" rozpocznie się w najbliższą niedzielę 25 listopada, o godz. 15.30 w sopockim Dworku Sierakowskich. Dwie aktorki przez lata związane z Teatrem Wybrzeże w Gdańsku - Krystyna Łubieńska i Elżbieta Goetel - przeczytają wtedy sztukę Thei Dorn "Marleni".

Rzecz dzieje się pewnej nocy w Paryżu z 5 na 6 maja 1992 roku. 90-letnią, zaniedbaną i mającą umrzeć tej nocy Marlenę, niespodziewanie odwiedza jedynie o rok młodsza, za to w groteskowy sposób nadal witalna Leni Riefenstahl... Następnie wysłuchać będzie można recital piosenek Marleny Dietrich "Samotny Anioł" w wykonaniu Celiny Muzy, byłej aktorki Teatru Muzycznego w Gdyni, obecnie mieszkającej i występującej w Berlinie.

- Na samym początku zafascynowała nas sztuka Thei Dorn, zderzająca te dwie osobowości, konfrontująca artystki, które w rzeczywistości nigdy się nie spotkały - mówi Ewa Lamża, prezes Fundacji Kultury Liberty organizującej imprezę. - Na początku myśleliśmy o wystawieniu sztuki na scenie. Niestety, nie udało się zdobyć na to pieniędzy. Jednak przedstawiony w dramacie problem kobiet-artystek i ich postaw wobec nazizmu wydał nam się tak ciekawy, że postanowiliśmy przygotować choć wersję czytaną "Marleni".

Druga odsłona projektu "MarLeni" zagości w gdyńskim Klubie Filmowym 1 grudnia o godz. 20. Wyświetlony zostanie wtedy "Triumf woli" Leni Riefenstahl. Muzykę na żywo do pokazu stworzy grupa Śladami Gagarina w składzie: Przemek Dyakowski, Jakub Noga, Michał Gos, Radovan Jacuniak. Wstęp obie odsłony "MarLeni" jest wolny.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 9)

zgłoś do moderacji opinię 674952 2007-11-23 09:44 Leni chyba nie mozna nazwać diwą ?

Marleny tez raczej nie...

gegroza

popieram opinię /nie zgadzam się 

zgłoś do moderacji opinię 675002 2007-11-23 11:08 a dlaczego nie?

popieram opinię /nie zgadzam się 
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 675010 2007-11-23 11:22 (1)

Leni diwa nie byla, Marlena - byc moze. Spiewala niesamowicie.
"Triumf woli" to swietny dokument, te 110 minut oglada sie jak dobre przedstawienie. Ujec z samolotu i porannej panoramy miasta filmowanego z lodki nie powstydzilby sie pewnie sam Spielberg. Sama uroczystosc z wielka pompa i iscie niemiecka precyzja zaprojektowana przez Speera. Troche smiesza, a troche porazaja sceny z 4-5 letnimi dziecmi wyciagajacymi rece w nazistowskim pozdrowieniu. I "dobry wujek" Hitler przechadzajacy sie pomiedzy szpalerami czlonkow HJ, poprawiajacy chlopakom pagony.
Z czlonkow HJ sluchajacy z przejeciem slow Führera, kilka lat pozniej wiekszosc zginie na froncie lup pojdzie do niewoli. W 1942 r. ginelo na wschodzie 1500 niemieckich zolnierzy dziennie, w Stalingradzie co 7 sekund ginal jeden niemiecki zolnierz.

piotrukas

popieram opinię /nie zgadzam się 

zgłoś do moderacji opinię 2993784 2011-11-08 20:47

Kto potrafił by bez cyfrowej techniki robić takie cuda.

dana

popieram opinię /nie zgadzam się 

zgłoś do moderacji opinię 675023 2007-11-23 11:59 czemu zajmują sie niemieckimi artystami a nie

polskimi artystami międzywojennymi ich losy w czasie wojny i po wojnie są dużo bardziej ciekawsze i bliższe polskiemu sercu to są historie które powinien znac każdy niezależnie od wieku

stanisław

popieram opinię /nie zgadzam się 

zgłoś do moderacji opinię 675049 2007-11-23 13:05 alez moi drodzy

wedlug sjp:

diwa
1. «słynna śpiewaczka operowa lub operetkowa»
2. «słynna aktorka lub tancerka»

czyli nie ma sie chyba o co spierac

popieram opinię /nie zgadzam się 

zgłoś do moderacji opinię 675143 2007-11-23 17:27 "fot. Internet"

gratuluje pomyslowosci... i glupoty!
jakby sie ktos uparl, to portalowi Trojmiasto.pl grozi za takie bzdurne podpisy proces o naruszenie praw autorskich.

popieram opinię /nie zgadzam się 

zgłoś do moderacji opinię 675242 2007-11-23 23:16 "fot.internet"

widze twoje lub ludzi tobie podobnych, wpisy juz chyba 10 raz na portalu trojmiasto. Osobiscie szanuje ten portal a co za tym idzie ludzi ktorzy go tworza. Lubie go za to ze porusza ciekawe tematy. Jesli ci sie on nie podoba czemu nie znajdziesz innego?? Mysle ze redaktorzy ktorzy umieszczaja tu swoje teksty zdaja sobie sprawe z odpowiedzialnosci karnej ktora grozi im za naruszenie praw autorskich, a moze jestes prawnikiem i poprostu udzialasz rad prawnych? napisz mi tylko jeszcze czy wystawisz za nia rachunek? :-)

Yard

popieram opinię /nie zgadzam się 

zgłoś do moderacji opinię 1868009 2010-06-28 01:15 oczywiscie że się spotkały

i to wielokrotnie, przy okazji kręcenia filmu "Błekiitny anioł". mają nawet wspólne zdjęcia.

popieram opinię /nie zgadzam się